Społeczeństwo

Społeczeństwo, polityka, relacje, związki, seks, kobieta i mężczyzna. Czyli wszystko to, co nas otacza i ma wymiar społeczno-kulturowy.

Znacie taką bajką o psie, który jeździł koleją? Jest druga część z ubóstwem w roli głównej. Jednak nikt nie wie, jak się zakończy...
Twoja wrażliwość jest bardzo pozorna. Dlatego lepiej będzie, jeśli na te Święta zbiedniejesz. Im bardziej, tym lepiej.
Już się pogodziłem, że w ostatnich dniach marca po jednej stronie okna w balona robi nas wiosna. Ale że po drugiej stronie okna wodę z mózgu robi WWF?
Za każdym razem żywię się naiwnym przeświadczeniem, że po drugiej stronie są ludzie gotowi przeczytać ten tekst od początku do końca. Mylę się?
Jest taka rocznica, która mało kogo obchodzi. Ciebie pewnie też, więc tym bardziej powinieneś o niej wiedzieć.
Od kilku lat pięciu wybranym znajomym zadaję przed Świętami to samo pytanie. - Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? W odpowiedzi zawsze, ale to zawsze słyszę: - Yyyy, eeee, hmmm, noooo, eeee....- No ale dlaczego akurat nie rekin, tylko karp?
No co tam jest takiego śmiesznego, ja się Was pytam? Tam nie ma żadnych powodów do uśmiechów. To jest po prostu smutne.
Na pewno znasz takie miejsca w sieci, gdzie dostajesz skondensowaną dawkę praktycznych porad. Ale u mnie tak łatwo nie ma. Bo ja idę na przekór. Podpowiem Ci od czasu do czasu, jak utrudnić sobie życie. Będziesz miał gorzej i zawsze pod górkę. Gotowy?
Doszedłem do wniosku, że zbyt rzadko chwalę się swoimi osiągnięciami.
Dziecko mi się zbuntowało i długo tłumaczyłem, że to nie jest najlepsze rozwiązanie. Dajcie mi proszę znać, jak się teraz miewa.
Po co nam, żyjącym, tony marmuru? Po co te bezmyślne pochody wtedy, kiedy robią to wszyscy inni? Po co nam cmentarna, żałosna szopka?
Krótka historia o "świeżych" produktach i uczciwych pracownikach Freshmarketu
Jeśli oczekujesz klasycznej relacji, to lepiej jak już w tym momencie zamkniesz okno przeglądarki. Mój blog nie służy do opisywania rzeczywistości. Tu nie ma miejsce na suche fakty.Jadąc na tegoroczny BFGdansk, zadałem sobie jedno pytanie: czy coś lub ktoś...
Telewizji Trwam wiele zawdzięczam. Mam powody, dla których będzie mi tej stacji brakowało. Tak to bywa, że docenia się coś wtedy, kiedy się to traci.
O tym, że nie warto przyjmować mandatu za przechodzenie na czerwonym świetle.
Spragniony niekłamanych uroków estońskiej stolicy, wychodzę z hotelu wczesnym rankiem. Wąskie i wijące się wokół średniowiecznej starówki ulice szybko przenoszą mnie w odległe czasy. Ale zanim już zupełnie wkroczę w średniowiecze napotykam ciekawe, industrialne klimaty, gdzie nowoczesność przenika się...
Pierwsza myśl, kiedy na głos pada słowo "Estonia"? Yyyy... No, właśnie. Jakoś ciężko o konkretne skojarzenia. Mi także, oprócz Skype'a, długo nic nie przychodziło do głowy. No bo co tam w tej Estonii może być ciekawego?
Bo wcale nie chodzi o to, by zatankować przez 5 lat trochę oleju do głowy. Na studia tylko po to, by najeść się darmowej pizzy albo pójść za friko do kina?
Czy kosmici naprawdę istnieją? Czy są wśród nas? Czy nas obserwują? Postanowiono to w końcu dokładnie zbadać. Zostałem wytypowany jako ziemski twór, który wykazuje znamiona potencjalnego kosmity. Ze mną chyba jest coś naprawdę nie tak.