Strona główna Food & Travel

Food & Travel

Miejsca, w których byłem lub jadłem. Relacje z podróży, recenzje restauracji, hoteli, przelotów i przejazdów.

Oto mój subiektywny TOP 10 najlepsze restauracje w Warszawie. Ale jeśli w przypływie głodu rzucasz "chodźmy coś zjeść na rynek", to powinieneś jak najszybciej stąd wyjść. Nic tu dla siebie nie znajdziesz. W każdym innym przypadku jest spora szansa na kulinarny orgazm. Wchodzisz w to?
Kiedy stajesz dziarsko twarzą w twarz z wyzwaniem, często już na starcie otrzymujesz nieco oklepany przepis na sukces: ogranicza Cię jedynie wyobraźnia. Z pozoru brzmi to jak zachęta do przekraczania wszelkich granic, ale szybko pojawia się jeden główny problem. Zamiast odważnego wychodzenia poza utarte schematy, zaczynasz odbijać się od ścian...
Wyznaję w życiu prostą zasadę: tylko bez ściemy można stworzyć coś wartościowego. Lecąc więc na tydzień z Neckermannem na Teneryfę wszedłem w skórę człowieka, który płaci i ma swoje oczekiwania. Bo tylko wtedy będę mógł wiarygodnie ocenić, czy napotkana rzeczywistość sprostała, była poniżej czy powyżej tego, czego się spodziewałem. Oto mój ostateczny werdykt.
Ten wpis to efekt nieudawania trudnego i wymagającego klienta. Lubię takim być, bo to zawsze sprawia, że dowiaduję się o rzeczach, o których nie miałem pojęcia i które odmieniają moje spojrzenie. Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze kursów językowych? Oto garść praktycznych wskazówek, również z własnego doświadczenia.
Lubię odkrywać nowe uciechy dla podniebienia, choć pewnie nigdy nie będę tak szybki, jak blogerzy kulinarni czy pasjonaci jedzenia. Ale to, co mi smakuje, czy wręcz sprawia orgazm kubkom smakowym, określa mnie i mój styl życia, więc chętnie takimi odkryciami będę się dzielił.
Są rzeczy, które u Włochów ubóstwiam, by za chwilę ich za coś znienawidzić. Skrajność goni skrajność.
Pocałunki smaku. Zupełnie inne w zupełnie innych miejscach.
BioWay to sieć barów z ekologiczną i zdrową żywnością. Co tam podają i jak to smakuje? Sprawdziłem to.
Gdzie dobrze zjeść w Poznaniu? Które restauracje są najlepsze w twoim mieście? Gdzie jest tanio i smacznie? Na te pytania odpowiadałem wielokrotnie. I nie dlatego, że byłem nimi zmęczony. To bardzo fajne uczucie, że ludzie ufają twoim rekomendacjom, a ty możesz im wskazać dobre restauracje w Poznaniu. Postanowiłem jednak, że zamiast każdemu z osobna opowiadać o 5-10 najlepszych miejscówkach, zbiorę wszystkie moje doświadczenia w jednym miejscu. W ten sposób powstała lista moich ulubionych restauracji.
Przez ostatni tydzień wyrosła mi na czole ogromna żyła. Jestem potężnie wkurwiony i nie mam zamiaru ukrywać tych emocji. Sytuacja jest jednak na tyle złożona i rozwojowa, że strzelanie z bicza nie rozwiąże mojego problemu. Opowiadam więc tę historię...
Bilet na wejście do kościoła? Tak! Symboliczna kwota? A gdzie tam. Kościół w Hiszpanii to dobrze zorganizowany biznes. Co jest w środku i ile się płaci? O tym opowiadam w kolejnym vlogu z podróży po Andaluzji.
Tu kamienie są dziurawe, to tu słońce świeci przez 300 dni w roku i tylko tu tak wybornie smakuje sherry. Pierwsza część vlogu z podróży do...
Są takie rzeczy, których wielkie koncerny nad Wisłę nie sprowadzają. Trudno. Poluję sobie na nie za granicą. Kilka mnie mocno zaintrygowało i teraz już wiem, czy kupowałbym je w Polsce. A może ktoś je widział w naszym kraju?
Żaden Hiszpan, Francuz czy Niemiec nie wsiadłby w swoim kraju do pociągów, jakie mamy w Polsce. A my? Nam się mordki cieszą, że pociąg w ogóle raczył ruszyć. I wiśta wio, nikt się nie buntuje, wszystkim to pięknie pasuje.
Są tacy ludzie, którzy uwielbiają stać. Nawet jak nie muszą. Nawet jak nic nie zyskają. Ale stoją. Po co? No czy ktoś mi wyjaśni po co?
Pisałem niedawno o włoskich zwyczajach, czyli za co polubiłem Włochów, a za co znienawidziłem. W Polsce jest dokładnie tak samo i zgrilluję to, co mnie przeraża nad polskim morzem. Gdybym napisał, że nad Bałtyk jeżdżą fani kiczu, dna i wodorostów,...
To jeden z moich ulubionych batoników. Ale przez dobry rok żyłem w niewiedzy, że istnieje jeszcze inna ich odmiana. Efekty odkrycia są powalające
Taka niepozorna czekolada, którą lubię. Naprawdę.
Być może na innych blogach i fan page'ach musicie nadal się domyślać, co autor spłodził niezależnie, a co jest inspiracją pijaru. Tu panują inne zasady.
Spodziewasz się historii o tym, jak się przez przypadek zgubiłem, kogo pytałem o drogę i jakie miałem problemy z mapą? To byłoby nudne.

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj