Jak na kulinarnego prostaka i leniwca przystało, wciąż mam pociąg do jedzenia instant. Dlatego moja lodówka i szafki kuchenne są pełne półproduktów, które mogę samodzielnie przygotować w max. 15-20 min.

Problem jednak zaczyna się wtedy, kiedy głód łapie mnie poza domem. Unikam ohydnych kebabowni, azjatyckich wooków i klasycznych fast foodów. Za to multifoody wręcz ubóstwiam! To jest to, co odpowiada mi najbardziej. Ani to klasyczny fast food, ani też droga restauracja z obrusem, gdzie na danie muszę czekać pół godziny.

To jest styl, który kocham. Nie muszę szukać wolnego stolika, czytać czasem rozbudowanego menu, pytać jak duże są porcje, czekać na kelnera, a później na danie. Od razu biorę tacę, talerz, sztućce z prawdziwego zdarzenia i dalej wio. Wybieram to, co lubię. Nakładam tyle, ile chcę – jednego więcej, drugiego mniej. Pełna swoboda i elastyczność. Love it!

Jak wygląda nakładanie jedzenia w Express Marche?

Ale od początku. W Poznaniu mam dwa ulubione multifoody, które odwiedzam przynajmniej kilka razy w miesiącu. Recenzja powstaje więc w efekcie przynajmniej 20 wizyt w każdym z nich. Na pierwszy ogień idzie Express Marche.

Najpierw biorę tackę, później talerz i sztućce oraz serwetki. Wszystko czyste, czasem gorące, bo wyjęte ze zmywarki. Są też specjalne pojemniki, jeśli chcemy zabrać papu na wynos.

Express Marche, tacka, talerze, sztućce albo pojemniki na wynos

Nakładanie zaczynamy od dodatków. Zawsze są przynajmniej dwa rodzaje ziemniaków. Gotowane i ubite, albo całe, ale małe w mundurkach. Te drugie lubię najbardziej. Często są też frytki. Oprócz tego znajdziemy też przynajmniej 3 rodzaje kasz. Gryczaną, jęczmienną oraz kuskus. Mają także dwa rodzaje ryżu – biały i ciemniejszy z warzywami.

Express Marche

Czasem spotykam makarony (np. cienki chiński albo pene carbonara). Z dań głównych mam czasem ciężki wybór. Dla mięsożerców są schabowe, golonki, pieczenie, mielone, udka, stripsy. Dla wegan są ryby, zupy, placki, pierogi i wiele innych.

Express Marche

Dalej pora na sałatki, a jest ich cała oddzielna gablota. Mixy sałat, kapusty i warzyw. Można je załadować do oddzielnej salaterki, jeśli nie ma już miejsca na talerzu.

Express Marche - sałatki, mixy warzyw, kapusta

Na końcu można chwycić po soki, owoce (głównie sezonowe) oraz desery.

Express Marche - soki i napoje

Express Marche - desery i owoce

Przy kasie wystarczy postawić tylko talerz i salaterki na wagę. Wszystko jest w jednakowej cenie. Kiedyś było po 2,99 zł za 100g, teraz już 3,29. Ale to i tak za 16 zł można wcisnąć 0,5 kg żarcia. Oczywiście, płacimy tylko za wagę samych produktów, a nie za wagę talerzy czy sztućców.

Express Marche - jedznie na wagę

Studenci mają zniżki, więc wychodzi jeszcze taniej. Poza tym w ostatniej godzinie otwarcia (od 20 do 21) jest 50% zniżki, a ostatnio dostałem 25% zniżki, kiedy przyszedłem między 19:30 a 20:00. To jest świetny pomysł, by na koniec dnia pozbyć się jedzenia za pół ceny. Podoba mi się ich polityka, że wszystko przygotowują i wystawiają tego samego dnia i to na bieżąco! To, co zostanie niezjedzone, jeśli wierzyć ich zapewnieniom, ląduje w koszu.

Jadłem tam już przynajmniej z kilkanaście razy. Nie mam żadnych zastrzeżeń, co do jakości i smaku posiłków. Wszystko jest świeże i po domowemu. Jedyne, do czego mogę mieć lekkie zastrzeżenia, to temperatura tych dań. Nie są bardzo gorące, ale to szczegół i całkiem naturalne przy takim modelu jedzenia.

Kiedy kucharz wykłada je do pojemników, ich wysoka temperatura utrzymywana jest przez parę, unoszący się z wody, która to z kolei znajduje się tuż pod pojemnikami z jedzeniem.

Najlepiej brać partie z samego spodu. Te z wierzchu mogą być nieco wychłodzone, ale zawsze spotykam przynajmniej kilkuosobową kolejkę i zajęte przynajmniej połowę stolików. Jedzenie więc znika szybko i jest na bieżąco dokładane.

Nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem wolnego stolika, choć w czasie lunchu i obiadu (12-13 i 16-17) mogą być większe tłoki. Najlepiej jest po 19 i w ostatniej godzinie otwarcia. Mamy pełnowartościowe jedzenie za pół ceny i dużo miejsca.

Express Marche – ocena końcowa

  • przystępne ceny + zniżki dla studentów i dla wszystkich w ostatniej godzinie otwarcia;
  • różnorodność potraw (wybór spośród 30-40 zawsze świeżo przygotowanych dań, które zmieniają się codziennie);
  • swoboda i elastyczność (nie siedzę, nie czytam menu, nie czekam na kelnera)
  • czas, czas i jeszcze raz czas, a przy tym na pewno zdrowiej i pożywniej niż w Mc Donald’s;

Niestety, ta multifoodowa sieciówka jest obecna na razie tylko w 4 miastach. Express Marche jest w Poznaniu, Wrocławiu, Rzeszowie i Lubinie. Przy moich wysokich oczekiwaniach Express Marche mnie nie zawiodło. Tak dokładnie wyobrażam sobie idealną multifoodową sieciówkę. A zatem można jeść z gwarancją, którą podbijam moim publicznym zaufaniem 🙂

Summary
product image
Author Rating
1star1star1star1stargray
Aggregate Rating
2.5 based on 9 votes
Brand Name
Express Marche
Product Name
Express Marche
Price
PLN 3,29 zł/kg
Product Availability
Available in Stock
In this article

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Test multifoodów. Recenzja Express Marche"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mariusz
Gość

Widzę Stary Browar 🙂 często tam jadam i polecam 🙂

View Comment
Celina
Gość

Wszystko wygląda pięknie i smakowicie, ale… no właśnie, jest jedno znaczące ale – we wrocławskiej restauracji tej sieci nie myją produktów. Nie myje się mięsa, ani warzyw – buraki wylądowały w piecu razem z piachem, „bo to się wypiecze”, pomidorów, kapusty, itp. używanych do surówek też się nie myje „bo jeszcze nikogo szlag nie trafił”… Wiem to od mojej mamy, która po kilku dniach pracy zrezygnowała, bo nie mogła się przyzwyczaić do panujących tam „norm”.

View Comment
kimi
Gość

chyba dlatego komentarz ze nie chciało sie pracować to lepirj obsmarować …. jem wiele lat i nigdy nie miałem problemów , a też jestem pracodawca to wiem jak potrafia mówic ci co poprostu nie chca pracować i sami najlepiej by nic nie myli nic nie robili itp ….

View Comment
Marek
Gość

Droga niewiem Co to Co tutaj piszecie to tylko bzdury, ludzie zastanuwcie się jak gotowy łosoś moze kosztowac 3,49 za kilogram skoro surowy w hurcie po rabatach kosztuje 4,80? W Marche czy to Malta, browar lub lubin jest stare i przeterminowane gowno. Kwestia czasu kiedy prokurator zamknie kucharza za zatrucie ludzi Bo szefowie i te piz… Menagerowie są za cwani by dac się zlapac.

View Comment
Celina
Gość

Do Pana/Pani kimi… Napisałam opinię w oparciu o rozmowę z mamą, która chciała pracować w tej firmie, a jest to osoba rzetelna, uczciwa i mająca wieloletnie doświadczenie w pracy, w naprawdę dobrych, wrocławskich restauracjach. Nie rozumiem, skąd u Pana/Pani taki pogląd, że jeśli się nie chciało pracować i przestrzegać standardów, to najlepiej obsmarować??? Przecież każdy dorosły człowiek, odpowiada za to, co mówi i pisze, więc dlaczego miałabym pisać nieprawdę? A na koniec… nie wszystko jest tak dobre i wspaniałe, jak wygląda. Komentarz proszę pozostawić sobie.

View Comment
jowitka
Gość
Na prawdę nie rozumiem po co wypisywać historie niczym z bajki. Mamy 21-wszy wiek, o takich rzeczach nie ma nawet mowy 🙂 niestety ale to możemy usłyszeć tylko w plotkach i ploteczkach konkurencji, należy to włożyć między bajki. Drugą sprawą jest porównywanie lokali z różnych miast… kupy się to nie trzyma. W Express Marche w Atrium Starego Browaru jadam od lat, powtarzam – od lat. Przez pewien czas był tam nawet remont, po którym ponownie tam wróciłam i jestem tak samo zadowolona. Duży wybór rozmaitych potraw, wszystko zawsze świeże, wydawane na bieżąco. Przychodzę czasem wieczorkiem w ostatniej godzinie i wtedy… Czytaj więcej »
jowitka
Gość

Wróciłam oczywiście do nowego Express Marche, w Atrium. Wolę chodzić właśnie do tego lokalu do części restauracyjnej, niby to samo, ale na podstawie tego co widzę i jem, polecam ten drugi lokal, jeszcze lepszy niż poprzedni. Jak wspomniałam, na prawdę warto.

View Comment
alin
Gość

szkoda tylko ze to jedzenie wyrzucaja jak w opisie autora , jest bardzo dobre szkoda tak marnowac

View Comment
Elena
Gość

Postanowiliśmy spróbować waszego jedzenia w C.H Targówek i gdy nakładalismy pieczarki znaleźliśmy wielki włos. Po zwróceniu uwagi pracownik odłożył je na bok po czym gdy wyszliśmy było widać jak odkłada te same pieczarki na miejsce. Siedząc obok co chwila można zobaczyć jak kucharze jedzą dania rękoma które są przygotowywane dla klientów. Na pewno nigdy więcej tutaj nie zjem i podzielę się tym ze wszystkimi znajomymi. Pracownicy chyba uważają klientów za świnie które zjedzą wszystko.

View Comment
Adi
Gość

Obsługa w Poznaniu fatalna, nie interesuje ich klient, już dawno nie widziałem takie podejścia, 4 osoby i ani jedna się nie odezwała, zapytała, obsługa widmo – nie polecam.

View Comment
Adam
Gość
Niestety, po jednym posiłku w Marche Express w Arkadach Wrocławskich zatrułem się do tego stopnia, że już parę miesięcy nie mogę dojść do ładu ze swoim układem pokarmowym. Był to feralny grilowany kurczak (pierś z kurczaka). Był mocno przyprawiony. W przeciągu godziny od spożycia bardzo żałowałem, że skusiłem się tam na obiad. Problem niestety nie przeszedł sam a po miesiącu trafiłem do lekarza z ostrym rozstrojem układu pokarmowego i nieokreślonymi bólami brzucha. Nie polecam się tam stołować bo można źle trafić. Niestety nie mam dowodów w postaci badań próbek spożytego pokarmu przez SANEPID – nikt przecież nie chodzi do restauracji… Czytaj więcej »
bartek
Gość

wie ktoś jak zdobyć karte szefa kuchni ?

View Comment
kostka
Gość

„Dla wegan są ryby” – nie wierzę w to, co czytam….

View Comment
Piotr
Gość

Po wczorajszym obiedzie w Galerii Kaskada Szczecin (filet drobiowy) mam problemy gastryczne i noc nieprzespaną. Estetyczna ekspozycja, kiepska jakość. Piotr.

View Comment
wpDiscuz