Strona główna Tagi Social media

Tag: social media

Straaaaaszne to, normalnie koniec świata. Jak oni tak mogli?! Ja się was pytam: no jak tak można?
WOW! I to wszystko przez Ciebie. To wszystko przez twój głos. Tak, twój! Zobacz, co zrobiłeś. No spójrz sam!
Pół roku temu zawiesiłem aktywne prowadzenie fan page'a. Decyzja niepopularna i trochę ryzykowna. Czy coś dzięki temu straciłem, zyskałem?
Wchodzisz w to? Podołasz?
Kamil, a jakie będą trendy w social mediach? Kamil, a bo ja słyszałam, że Facebook... itepe, itede. Podobnych pytań na przełomie ostatnich tygodni dostałem kilkanaście. Lektura kolejnych kilkunastu przepowiedni, zestawień i raportów przekonała mnie, że jest jeszcze kilka mikrotrendów, o których nie napisano zbyt wiele, a które cały czas siedzą mi w głowie.
Nikt mnie nie przekona, że bez obecności na Twitterze nie da się prowadzić skutecznej komunikacji rządu. To mit. Oto moich 7 rad dla nowej rzeczniczki rządu.
Wyobraź sobie, że dostajesz podwójne zaproszenie na coctail party. Kogo ze sobą zabierzesz? Założę się, że będzie to ktoś, kogo nie musisz się wstydzić. Ktoś, komu możesz zaufać i dobrze czujesz się w jego towarzystwie, prawda? W trakcie imprezy twój towarzysz niespodziewanie robi coś, co nie tylko w tobie wywołuje zażenowanie.
Tak, tak, ja też uważam, że nie ma nic za darmo, a gratis to tylko pozorna korzyść, którą marki wytwarzają w naszych głowach. Tu akurat dostajesz zupełnie za friko coś, za co normalnie musiałbyś zapłacić. Nie ma żadnych "ale", nie chodzi o 14-dniowe okresy testowa czy tzw. piaskownice.
Lojalnie uprzedzam. To jest wpis tylko dla branżowych hardcorów. Przepraszam, ale nie mam czasu na preludium o tym, czym jest Hash.fm, blogosfera i wywieranie wpływu w internecie. Nowe narzędzie przyjęto w środowisku dość entuzjastycznie. W wielu oczach stał się już...
Śmierć może być pouczająca, może być zwojem wniosków, dzięki którym zaczniesz inaczej myśleć. Ale możesz to mieć też w głębokim poważaniu.
Bardzo często mylnie używa się słowa "hacker". Wtedy bezmyślne masy przyczepiają człowiekowi łatkę: "to ten, co wyrządza szkodę". Jeśli hacker się włamuje, to tylko dla dobra całej sprawy.
Są tacy, którzy twierdzą, że "Sokołów postąpił dobrze broniąc swojego dobrego imienia."albo że "Niech idzie do sądu - dość bezkarności i populizmu osób, choćby byli blogerami/vlogerami." Też tak sądzę: niech się Sokołów broni. Ma do tego prawo, a wręcz obowiązek, by dbać o swoje interesy, ale...
YouTube jest najbardziej zaniedbanym przez social media ninjów serwisem społecznościowym. Ale o tym pewnie wiedziałeś. Przejdźmy zatem do rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, a o których powinieneś. Choć nie ukrywajmy: to poradnik głównie dla tych, którzy chcą lub już coś tworzą.
Ten wpis dedykuję głównie internetowym twórcom. Ludziom, którzy często potrzebują do swojej pracy zasobów fotograficznych i muzycznych na wolnych licencjach. Jeśli masz to wszystko w jednym paluszku, to szkoda twojego czasu.
Mógłbym popełnić wpis w stylu "10 najgłupszych komentarzy na blogach", ale jeszcze zaczekam. Czuję w kościach, że urodzi się coś fenomenalnego, o czym świat powinien się dowiedzieć. Ale na poczekaniu garść refleksji o jednym typie komentarzy, które wyjątkowo podnoszą mi ciśnienie.
Przy okazji ostatniej dyskusji w sieci na temat metod walki z hejterstwem, dopadło mnie jedno pytanie. Czy oprócz zeszłorocznego wpisu pt.: Wszyscy jesteśmy hejterami, mogę dziś wrzucić do tematu od siebie coś więcej? Coś nowego, pozytywnego, inspirującego? I wtem: ding, dong! Przecież to ja mogę być świetną historią. Ale poczekaj, nie odchodź. Nie będzie karmienia mojego ego.
Pamiętam bardzo dobrze, jak w PRL-u po ulicach Warszawy jeździły furmanki. Jako młody gówniarz zawsze się zastanawiałem, po co koniom takie czarne łatki przy oczach. Dziś furmanek na ulicach dużych miast nie widuję. Ale klapki na oczach? Jak najbardziej! O...
Przez ostatni rok pochłąnąłem ogromną ilość różnego rodzaju treści. Bacznie słuchałem, czytałem, rozmawiałem, komentowałem. Ale tylko nieliczni potrafili trwale zapisać się w mojej pamięci. Wybrałem 5 cytatów, o których warto pamiętać w następnym roku.
No co tam jest takiego śmiesznego, ja się Was pytam? Tam nie ma żadnych powodów do uśmiechów. To jest po prostu smutne.
Temat znany i wałkowany od miesięcy. Niczym wenezuelskie bzdury w telewizji. Ciągną się niemiłosiernie i nie wiesz, czy się śmiać, czy płakać.

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj