Strona główna Tagi Podróże

Tag: podróże

Wyznaję w życiu prostą zasadę: tylko bez ściemy można stworzyć coś wartościowego. Lecąc więc na tydzień z Neckermannem na Teneryfę wszedłem w skórę człowieka, który płaci i ma swoje oczekiwania. Bo tylko wtedy będę mógł wiarygodnie ocenić, czy napotkana rzeczywistość sprostała, była poniżej czy powyżej tego, czego się spodziewałem. Oto mój ostateczny werdykt.
Zapytany ostatnio o książki, które sprawiły, że jestem dziś tym, kim jestem, odpowiedziałem, że nie ma ani jednej. To, co najbardziej wpłynęło na moją mentalność, na sposób, w jaki dziś podchodzę do życia i jak osiągam sukcesy, wydarzyło się grubo ponad 10 lat temu. Za chwilę przestanie to być dla ciebie tajemnicą. I liczę, że jeśli tylko dotrwasz do końca tego wpisu, na długo zrozumiesz, gdzie jest pstryczek do działającego i świecącego kierunkowskazu.
Są rzeczy, które u Włochów ubóstwiam, by za chwilę ich za coś znienawidzić. Skrajność goni skrajność.
Tu kamienie są dziurawe, to tu słońce świeci przez 300 dni w roku i tylko tu tak wybornie smakuje sherry. Pierwsza część vlogu z podróży do...
Żaden Hiszpan, Francuz czy Niemiec nie wsiadłby w swoim kraju do pociągów, jakie mamy w Polsce. A my? Nam się mordki cieszą, że pociąg w ogóle raczył ruszyć. I wiśta wio, nikt się nie buntuje, wszystkim to pięknie pasuje.
Zanim podam danie główne, krótkie wyjaśnienie. Jestem koneserem miejsc, które nie są utuczone masową turystyką. Unikam zatłoczonych atrakcji, polecanych w przewodnikach. Dlatego omijam utarte szlaki i uwielbiam się gubić. Odkrywam miejsca tak, jak nie robią tego przewodniki. Jeśli więc...
Pisałem niedawno o włoskich zwyczajach, czyli za co polubiłem Włochów, a za co znienawidziłem. W Polsce jest dokładnie tak samo i zgrilluję to, co mnie przeraża nad polskim morzem. Gdybym napisał, że nad Bałtyk jeżdżą fani kiczu, dna i wodorostów,...
Spodziewasz się historii o tym, jak się przez przypadek zgubiłem, kogo pytałem o drogę i jakie miałem problemy z mapą? To byłoby nudne.
Spragniony niekłamanych uroków estońskiej stolicy, wychodzę z hotelu wczesnym rankiem. Wąskie i wijące się wokół średniowiecznej starówki ulice szybko przenoszą mnie w odległe czasy. Ale zanim już zupełnie wkroczę w średniowiecze napotykam ciekawe, industrialne klimaty, gdzie nowoczesność przenika się...
Pierwsza myśl, kiedy na głos pada słowo "Estonia"? Yyyy... No, właśnie. Jakoś ciężko o konkretne skojarzenia. Mi także, oprócz Skype'a, długo nic nie przychodziło do głowy. No bo co tam w tej Estonii może być ciekawego?
Od kiedy pamiętam zawsze fascynowała mnie kolej. Czy to duża lokomotywa, czy mała kolejka PIKO – adoracji końca nie było. Nie skończyła się ona nawet wtedy, kiedy PKP Intercity powiedziało „nie”.

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj