Strona główna Tagi Mężczyzna

Tag: mężczyzna

Należę do tej grupy ludzi, którzy w otwartym przyznawaniu się do błędów odnajdują obiecującą przyszłość. To cholernie motywuje z dwóch powodów. Punkt odniesienia bardzo mocno pokazuje nie tylko jak potrafisz budować swoją świadomość, ale (co ważniejsze) jak przekuwasz ją...
Kiedyś było przeważnie tak. Ona kura domowa, on pracował i zarabiał. Podział prosty jak jazda na rowerze. Pranie, gotowanie, sprzątanie nie były nawet tematem dyskusji między kobietą a mężczyzną. Dżenderowy styl życia odwrócił te utarte schematy do góry nogami, ale wciąż są ludzie, których mentalność utknęła w minionej epoce. I ja mam tego dość!
Stawiam Jacka Danielsa z colą, że się nawet nie domyślasz, co znów wymyślili przeciwnicy występu Conchity Wurst w Polsce
Być może już na początku chciałbyś mi zarzucić, że skoro jestem mężczyzną, to skąd wiem, czego pragną kobiety? Cóż, to prawda, że jeszcze 2 lata temu nie odważyłbym się na taki wpis. Obecny bagaż doświadczeń nakazuje mi sądzić, że...
Przynajmniej raz w roku otwieram szafę w towarzystwie autohejterskiej refleksji. Kamil, ty naprawdę kiedyś to kupiłeś? (nawiasem: ciekawi mnie, czy kobiety też tak mają?). To pytanie postawiło przed moimi oczami łańcuch portretów. Coś na wzór ścieżki zmian w mojej szafie....
Taki mały comming out. Oto jak wyglądałem, jak byłem genderem. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.
Uwielbiam niespodzianki. Ale takie, jakby meteoryt spadł z nieba. Raz, że się ich kompletnie nie spodziewasz, a dwa, zaczynasz się tą nowością interesować.
Parę razy w roku przychodzi taki moment, że otwieram szafę w towarzystwie szyderczej autorefleksji: Kamil, ty naprawdę to kiedyś kupiłeś?
Coraz więcej mężczyzn interesuje się modą, dba o siebie, dobrze się ubiera. Wyglądają elegancko, czysto i schludnie. Dlaczego jednak nadal tkwi przekonanie, że takie osobniki to zapewne geje?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj