Strona główna Tagi Kulinaria

Tag: kulinaria

Co warto zjeść, gdzie i za jaką ceną. Moje opinie, recenzje i komentarze o jedzeniu

Kiedy stajesz dziarsko twarzą w twarz z wyzwaniem, często już na starcie otrzymujesz nieco oklepany przepis na sukces: ogranicza Cię jedynie wyobraźnia. Z pozoru brzmi to jak zachęta do przekraczania wszelkich granic, ale szybko pojawia się jeden główny problem. Zamiast odważnego wychodzenia poza utarte schematy, zaczynasz odbijać się od ścian...
Lubię odkrywać nowe uciechy dla podniebienia, choć pewnie nigdy nie będę tak szybki, jak blogerzy kulinarni czy pasjonaci jedzenia. Ale to, co mi smakuje, czy wręcz sprawia orgazm kubkom smakowym, określa mnie i mój styl życia, więc chętnie takimi odkryciami będę się dzielił.
Są rzeczy, które u Włochów ubóstwiam, by za chwilę ich za coś znienawidzić. Skrajność goni skrajność.
BioWay to sieć barów z ekologiczną i zdrową żywnością. Co tam podają i jak to smakuje? Sprawdziłem to.
Gdzie dobrze zjeść w Poznaniu? Które restauracje są najlepsze w twoim mieście? Gdzie jest tanio i smacznie? Na te pytania odpowiadałem wielokrotnie. I nie dlatego, że byłem nimi zmęczony. To bardzo fajne uczucie, że ludzie ufają twoim rekomendacjom, a ty możesz im wskazać dobre restauracje w Poznaniu. Postanowiłem jednak, że zamiast każdemu z osobna opowiadać o 5-10 najlepszych miejscówkach, zbiorę wszystkie moje doświadczenia w jednym miejscu. W ten sposób powstała lista moich ulubionych restauracji.
Takim ludziom wypadałoby byłoby zrobić zdjęcie i wrzucić do encyklopedii w dziale: drgawki, wymioty i paraliż.
Od kilku lat pięciu wybranym znajomym zadaję przed Świętami to samo pytanie. - Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? W odpowiedzi zawsze, ale to zawsze słyszę: - Yyyy, eeee, hmmm, noooo, eeee.... - No ale dlaczego akurat nie rekin, tylko karp?
North Fish to kolejna sieciówka multifoodowa, którą odwiedziłem kilkukrotnie. Oto garść moich spostrzeżeń i reakcji kubków smakowych.
Rozpoczynam cykl recenzji multifoodów, czyli barów szybkiej obsługi, gdzie komponuję własny zestaw obiadowy. Sam decyduję, co i ile chcę. Wszystko w jednej cenie na wagę. Na pierwszy ogień idzie Express Marche
Pamiętacie smak i zapach prawdziwego sera wiejskiego, babcinego dżemu, ręcznie robionego masła czy chleba pieczonego w młynie?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj