Strona główna Tagi Kobieta

Tag: kobieta

Kiedyś było przeważnie tak. Ona kura domowa, on pracował i zarabiał. Podział prosty jak jazda na rowerze. Pranie, gotowanie, sprzątanie nie były nawet tematem dyskusji między kobietą a mężczyzną. Dżenderowy styl życia odwrócił te utarte schematy do góry nogami, ale wciąż są ludzie, których mentalność utknęła w minionej epoce. I ja mam tego dość!
Stawiam Jacka Danielsa z colą, że się nawet nie domyślasz, co znów wymyślili przeciwnicy występu Conchity Wurst w Polsce
Być może już na początku chciałbyś mi zarzucić, że skoro jestem mężczyzną, to skąd wiem, czego pragną kobiety? Cóż, to prawda, że jeszcze 2 lata temu nie odważyłbym się na taki wpis. Obecny bagaż doświadczeń nakazuje mi sądzić, że...
Swoim ogniem zatrzymałyby napierającą nad Wisłę epokę lodowcową. Jeśli uczciwie przyznam, że nic mnie z żadną z nich nie łączy, to i tak połowa z Was w to nie uwierzy.
Oczywiście, gdybyś mi powiedział, że nie musi, przyznałbym ci rację. Ale wówczas za pół roku związek podłączycie do respiratora, a za rok pójdzie do piachu. Jeśli uważasz, że powinieneś spełniać zachcianki kobiet i rozpieszczać z pozycji "wszystko dla ciebie, kochanie", bo wtedy szybko zyskasz jej uznanie, to jesteś w grubym błędzie, z którego chętnie cię wyprowadzę.
Kiedy słyszę szlochy z serii: "nie pamiętam, kiedy ostatnim razem kupiłeś mi kwiatka", łapię za tyłek i każę wybierać. Albo dam ci orgazm, albo kupię te kwiatki, wsadzę w tyłek i więcej mnie nie zobaczysz.
Nic tak szybko nie powoduje u mnie bólu twarzy, jak buty emu na kobiecych stopach. Moja wrażliwość estetyczna zrymowała się z każdym słowem, wypowiadanym w słynnym talent show: nie, nie, nie. Trzy razy nie. Dziękujemy, nie przechodzisz do następnego etapu.
Głupota jest jedną z dwóch rzeczy, które najlepiej widzimy z perspektywy czasu. Drugą są stracone okazje.
To wszystko przez Was, drogie Panie!
Zapytałem 7 kobiet o to, czy erotyka i porno dla kobiet są potrzebne? A jeśli tak, to co chciałyby tam zobaczyć. Oto ich komentarze...
Taki mały comming out. Oto jak wyglądałem, jak byłem genderem. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj