Strona główna Tagi Emocje

Tag: emocje

Stawiam Jacka Danielsa z colą, że się nawet nie domyślasz, co znów wymyślili przeciwnicy występu Conchity Wurst w Polsce
Być może już na początku chciałbyś mi zarzucić, że skoro jestem mężczyzną, to skąd wiem, czego pragną kobiety? Cóż, to prawda, że jeszcze 2 lata temu nie odważyłbym się na taki wpis. Obecny bagaż doświadczeń nakazuje mi sądzić, że...
Oczywiście, gdybyś mi powiedział, że nie musi, przyznałbym ci rację. Ale wówczas za pół roku związek podłączycie do respiratora, a za rok pójdzie do piachu. Jeśli uważasz, że powinieneś spełniać zachcianki kobiet i rozpieszczać z pozycji "wszystko dla ciebie, kochanie", bo wtedy szybko zyskasz jej uznanie, to jesteś w grubym błędzie, z którego chętnie cię wyprowadzę.
Robert jest ujmująco poczciwym, nieco już starszawym pracownikiem sklepu z artykułami budowlanymi. Kiedy nie może zasnąć, oddaje się nocą leniwemu, wręcz rytualnemu przesiadywaniu w swojej ulubionej knajpce. Popija koktajle, chłonie ambitną literaturę, obserwuje za oknem ślimaczą egzystencję swojej okolicy. Obrazek ociekający nieśpiesznym żywotem emeryta. Ale to tylko pozory. Bo Robert poznaje wkrótce Teri, nastoletnią prostytutkę.
To prawda, że nie urodziłeś się erudytą. To prawda, że szkoła, studia i rodzice nigdy cię tego nie nauczyli. Ale to nie prawda, że tak już zostanie. Nigdy nie jest za późno, żebyś zrobił porządek w swoim osobistym słowniku. Przed tobą lista zwrotów, których używanie robi z ciebie mięczaka.
Chodź, pokażę ci ich. Rozpoznajesz? Może to twoi znajomi (choć w duchu liczę, że jednak nie)?
Wczoraj tylko 2 godziny snu. Ufff, rekord w tym tygodniu!
Tak bardzo się cieszyłem, że wpisem pt. "Ćpam od 25 lat. I dobrze mi z tym" wyczerpałem w czerwcu temat swobody i wolności. Myliłem się.
Ekologia mi tu śmierdzi. Mocno. I wcale nie są to przyjemne zapachy.
Niektórym w ogóle coś takiego przechodzi przez gardło jak wasabi. Spoko, rozumiem, nie każdy jest stworzony do uprawiania codziennej frajdy z przypadkowymi ludźmi.
Kiedy słyszę Marysię z Gorzowa oraz innej maści odpryski wojny na jeden samolot i 96 pasażerów, to zawsze mam dziką ochotę zadać pytanie. Co ćpasz? Co tak dobrze daje w bańkę? Też bym tak chciał!
Nasączony alkoholem nastolatek (bez prawa jazdy) uderza w drzewo. Ginie siedem osób. Jak bumerang wraca narodowa dyskusja o drzewach przy drodze, wypadkach i pijanych kierowcach. Głos zabiera znany rajdowiec, Krzysztof Hołowczyc. // Post użytkownika Krzysztof Hołowczyc. Nie twierdzę, że drzewa nie...
Też bym kazał innym wsadzić sobie oczekiwania głęboko w cztery litery. Z dwóch powodów, o których wielu zapomniało...
Zapytałem 7 kobiet o to, czy erotyka i porno dla kobiet są potrzebne? A jeśli tak, to co chciałyby tam zobaczyć. Oto ich komentarze...
Chciałbym wiedzieć, który z politycznych baranów rzucił wczoraj pomysł na spotkaniu z premierem, żeby zaapelować o zapalenie świeczek w oknach? W geście solidarności z Ukrainą rzecz jasna. My uwielbiamy takie gesty, bo one są niewymagające. Uwielbiamy walczyć z uciśnionymi nic...
Moja muzyka to moja intymność. To jedna z nielicznych rzeczy, która nie pasuje do mojej ekshibicjonistycznej natury. Bo muzykę traktuję jak nagą kobietę wieczorową porą.
"Nie umie przegrywać z klasą", "Nie po raz pierwszy nie potrafi się zachować". Internetowi ekspierdzi od gry w tenisa pod ogromną presją i o najwyższą stawkę udowodnili, że uwielbiają być oszukiwani. Jak zresztą większość społeczeństwa. My wręcz kochamy być robieni w bambuko
Nigdy nie lubiłem ślubów i wesel. To taka wyższa forma przaśności i picowania fasady. Po stokroć wolę pogrzeby, bo tam trudniej udawać emocje. Na ślubach zawsze na potrzeby chwili wszyscy są szczęśliwi. No bo jak inaczej? Zupełnie jak uśmiech cyrkowego klauna. Ale to i tak jeszcze nic w porównaniu z innym problemem.
W podstawówce były takie zeszyty z pytaniami do kolegów. Na przykład o moje marzenia. Zawsze wtedy wpisywałem, że ich nie mam i uznawano mnie za dziwaka. Teraz już wiem, dlaczego moi koledzy-marzyciele niczego w życiu nie osiągnęli.
Twoja wrażliwość jest bardzo pozorna. Dlatego lepiej będzie, jeśli na te Święta zbiedniejesz. Im bardziej, tym lepiej.

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj