Społeczeństwo

Społeczeństwo, polityka, relacje, związki, seks, kobieta i mężczyzna. Czyli wszystko to, co nas otacza i ma wymiar społeczno-kulturowy.

Jako znany ekspert od wszystkiego, zabiorę tym razem głos w temacie filmu. Nie jakiegoś tam konkretnego, ale zupełnie ogólnie. O poziomie ambicji i dojrzałości współczesnych producentów filmowych.
Czy jakaś firma miałaby na tyle odwagi, by zaproponować coś tym, którzy nie chcą w tym dniu mieć nic wspólnego ze sztucznie napompowaną atmosferą miłości?
Wchodzę do Empiku, by kupić książki. Nagle do pionu stawia mnie ogromny fetor. Nie spodziewałem się, że i tu spotkam cuchnące "obiekty"
Kierowcy skrzyknęli się w internecie, wyjechali na drogi protestując przeciw wysokim cenom paliw. Czy aby na pewno rząd jest winny?
Internety nie są do czytania, tylko do paczenia. Ale to paczenie musi być proste. Jak jazda ruchomymi schodami w dół. Koniecznie w dół, żeby nie zawyżać poziomu.
Chaos, źle zaplanowana reklama, podirytowani użytkownicy i do tego śmiałe wyznanie prezesa o braku profesjonalizmu. Czyli o kryzysowym przypadku biura podróży Funclub na Facebooku.
Matki z dziećmi w tramwaju, albo co gorsza na ścieżce rowerowej, są niekiedy jak krowy na zielonej łące. Bez wyobraźni, bez dbania o bezpieczeństwo siebie i dziecka.
Myślę sobie, że do każdego startu zawsze trzeba dobrze się przygotować. Ale moje "ćwiczenia" nie trwały ani od tygodni, ani nawet od miesięcy. Co myślę, co czuję, jakie są moje oczekiwania na starcie?
Jak bardzo można zaniedbać swoją wizytówkę w sieci? Nie sądziłem, że na moją listę rekordów zaniedbań trafi Sigma PR. Ci, którzy o kreowaniu wizerunku w internecie powinni wiedzieć najwięcej.
Próba rozwiązania zagadki, dlaczego pijarowskie komunikaty prasowe wyglądają jak przekazy reklamowe. Czy to narzędzie do podwyższania faktur wystawianych klientom?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj