Social & Media

Wszystko o social media marketingu, działaniach na Facebooku, YouTubie, Twitterze. E-marketing, pijar, social media.

Będzie krótko i dosadnie o tym, jak Facebook spłyca nasze relacje ze znajomymi. Z ciekawym eksperymentem w roli głównej.
Mało firm zdaje sobie sprawę, że wpis krytycznym okiem dostarcza im wcale nie mniej istotnych informacji, niż pełne lukru gloryfikacje. Nie ma szkodliwej krytyki. To jej brak może być bardziej szkodliwy.
Wczoraj wieczorem znalazłem w swojej skrzynce e-mailowej kolejne, oficjalne oświadczenie Wedla ws. literki "R". Po przeczytaniu wysłałem jeszcze kilka pytań i wątpliwości. Czy odpowiedzi na nie wnoszą do całej sprawy coś nowego?
Marka Wedel wytoczyła ciężkie działa przeciw blogerce. Dorzucam od siebie parę groszy i mówię otwarcie z czym się zgadzam, a z czym zupełnie nie.
Myli się ten, kto sądzi, że umieszczenie w Internecie zrzutów ekranowych z Facebooka jest legalne. Będzie dopiero wtedy, jeśli otrzymamy pisemną zgodę od serwisu. Absurd?
Analiza zgodności przeprowadzonej przez Get More Social akcji promocyjnej z Regulaminem Facebooka.
Vlogi, vlogosfera i vlogerzy rosną w siłę. Kim są, o czym mówią, czy i jak współpracują z firmami i markami?
Plebiscyt "chciejstwa" w walce o polską siedzibę Facebooka zaczął się na dobre. Wrocław, Poznań, Łódź, a wkrótce może i Pcim Dolny?
Marko, are you talking to me? Bo jak nie, to ja nie chcę ciebie znać.
Za facebookowe czary-mary i tworzenie złudnego obrazu zabrała się Inea. Czy wiecie, na czym polega jej abrakadabra?
Fenomen social mediów polega na braku jednoznacznej definicji. Nie przeszkadza to jednak w odkrywaniu tego rosnącego w siłę zjawiska. Jedno jest dzisiaj pewne: żyjemy w czasach serwisów społecznościowych takich jak facebook.com, nk.pl czy twitter.com i nie powinniśmy zadawać pytania „czy w ogóle”, tylko w jaki sposób zaznaczyć tam swoją obecność, by coś z tego mieć?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj