Strona główna Męski styl

Męski styl

Męskim styl w moim wydaniu. Subiektywnie o modzie i urodzie. Recenzje kosmetyków i próby tworzenia modowych kreacji.

Należę do tej grupy ludzi, którzy w otwartym przyznawaniu się do błędów odnajdują obiecującą przyszłość. To cholernie motywuje z dwóch powodów. Punkt odniesienia bardzo mocno pokazuje nie tylko jak potrafisz budować swoją świadomość, ale (co ważniejsze) jak przekuwasz ją...
Przynajmniej raz w roku otwieram szafę w towarzystwie autohejterskiej refleksji. Kamil, ty naprawdę kiedyś to kupiłeś? (nawiasem: ciekawi mnie, czy kobiety też tak mają?). To pytanie postawiło przed moimi oczami łańcuch portretów. Coś na wzór ścieżki zmian w mojej szafie....
Jak to źle brzmi, prawda? Odpychająco nawet. Decyzja o spowiedzi nie była łatwa, ale z drugiej strony może znajdę dzięki temu jakiś bliźniaków, z którymi podzielę nieuleczalne uzależnienia?
W 2012 roku nagrałem vloga o wrażeniach po męskim pedicure. Nie myliłem się wtedy sądząc, że duża grupa ludzi już nigdy nie pomyśli o mnie w kategoriach całkiem normalnego i świadomego swoich dermokosmetycznych potrzeb faceta. Bo normalny mężczyzna chodzi...
Uwielbiam niespodzianki. Ale takie, jakby meteoryt spadł z nieba. Raz, że się ich kompletnie nie spodziewasz, a dwa, zaczynasz się tą nowością interesować.
Parę razy w roku przychodzi taki moment, że otwieram szafę w towarzystwie szyderczej autorefleksji: Kamil, ty naprawdę to kiedyś kupiłeś?
Wybrałem się ostatnio na zakupy i udało mi się upolować t-shirt z kominem. I to nawet nie jeden. Chociaż ten pierwszy chyba lepszy?
Nienawidzę recenzji w stylu "first impression" lub "unboxing". Śmierć blogaskom, gdzie powstają taśmowe, suche opisy, w 90 proc. powielające to, co jest na stronie producenta lub dystrybutora. Mnie interesują szczegóły, niuanse i przede wszystkim efekty stosowania. Nie po jednym, czy dwóch dniach. Moja filozofia recenzji jest zgoła odmienna
Sobota. True story! Wbijam do Zary. Bardziej z ciekawości, niż z faktycznej chęci zakupu. Przy stojaku z shortami kręci się koleś około trzydziestki. Wtem dobiega do niego kobieta i wypala:...
Lubię głębokie analizy. A przy tym nie boję się wniosków, które odsłaniają moje życie. To pomaga zrozumieć i okiełznać otaczający mnie świat. Bo nie ma nic gorszego od strachu przed najbardziej wstydliwą sprawą. Ale tylko z pozoru wstydliwą, choć większość tak otwarcie o tym raczej nie mówi.
Nigdy nie miałem oporów, żeby kupić coś w sieci. Jasne, bywały mniej lub bardziej udane zakupy, ale są rzeczy, których w internecie kupować się nie powinno. I na moją listę "never ever via internet" dopisuję dziś ciuchy.
Zawsze myślałem, że ludzie kupują taki prezent, by obdarowany czuł się wyjątkowo. Niestety, między zamiarem, a efektem końcowym jest przepaść. Zamiast dać mężczyźnie swoisty wykop, ładują go do wora z szarą masą
Coraz więcej mężczyzn interesuje się modą, dba o siebie, dobrze się ubiera. Wyglądają elegancko, czysto i schludnie. Dlaczego jednak nadal tkwi przekonanie, że takie osobniki to zapewne geje?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj