• Ten wpis nie jest typową wyciskarką brutalnej prawdy o wartości trzech magicznych liter na rynku pracy. Bo o tym już kiedyś pisałem. Ten wpis jest zwojem konkretnych porad dla studentów i absolwentów, którzy chcą wiedzieć, jak podnieść swoją wartość rynkową. Ale uprzedzam lojalnie: jest on...

  • Dlaczego tak rzadko otwierasz buzię, kiedy ktoś robi Ci dobrze? Dlaczego tak rzadko wydobywasz z siebie odgłosy? To przyjemne dla obu stron...

  • W podstawówce były takie zeszyty z pytaniami do kolegów. Na przykład o moje marzenia. Zawsze wtedy wpisywałem, że ich nie mam i uznawano mnie za dziwaka. Teraz już wiem, dlaczego moi koledzy-marzyciele niczego w życiu nie osiągnęli.

  • Jesteś studentem, albo z dumą trzymasz w szufladzie dyplom? Super! Możesz się tym dziś pochwalić co najwyżej u cioci na imieninach, bo tylko stare pryki będą widziały w tym jakąś wartość. Jeśli twierdzisz, że studia nadal są ważne, nie wiesz, co mówisz.

  • Często słyszę, że kochanie siebie to bycie narcyzem, egoistą, egocentrykiem, człowiekiem tak bardzo zapatrzonym w swoją zajebistość, że niewidzącym swoich wad. A co gorsze niewidzącym potrzeb innych. Nieprawda!