Comment on Jak pozwałem do sądu niespełnioną obietnicę by Edyta.

Dzieci mam 😉 a jak chciałam robić albumy to poległam po pierwszym.

Edyta Also Commented

Jak pozwałem do sądu niespełnioną obietnicę
Właśnie skończyłam naszą 29 i zaczynam 30. Chyba muszę przyjęcie z tej okazji wydać 😉
Pozdrawiam Edyta


Recent Comments by Edyta

A miałam taką okazję. Z przystojnym murzynem!
Haha. Dobre. Ja swoja okazje wykorzystalam na maksa (o ile mojego meza mozna nazwac okazja). To byl wlasnie impuls. Teraz moze bym sobie plula w brode, a tak postawilam wszystko na jedna karte i jestem tu gdzie jestem. I mam to co mam. Dokladnie jak napisales sam sobie wybierasz okazjie i robisz z nimi co chcesz. Nie tylko w kwestii meza, zony.
Pozdrawiam Edyta


Jak Madryt zatrzymał czas
Kamilu powinienes wpasc do Szwajcarii, ale nie tej turystycznej. Mozna poza sezonem oszalec z nadmiaru wrazen. Lub w sezonie, ale z masa Szwajcarow, bo turysta przeciez na jakas mala gorke sie nie wybierze, nad jakies banalne jezioro z widokiem, tudziez do jakiejs wioski z nazwa nieznana. To jest kraj, gdzie jak Ci sie cos po drodze spodoba mozesz sie zatrzymac i zostac. Ot tak nad potokiem. Droga co zajmuje 3h moze trwac i 8h, a nawet nie osiagniesz celu, bo droga jest wazna, a nie cel.
Pozdrawiam Edyta


Nie dawaj drugiej szansy, jeśli przerasta cię ta rola
Ostatnio jadac samochodem uslyszalam ciekawa dyskusje na temat kar. Pewniem bogacz wypowiedzial sie, ze dla niego mandat to jak spluniecie i on tak moze sto raz pluc i nic mu sie nie stanie. I wtedy pewni madrzy ludzie doszli do wniosku, ze skoro kary sa za niskie to nalezy je zmienic, skoro zapotrzebowanie na kary z czasem sie zmienilo i zdewaluowalo to nalezy pomyslec nad ich zmiana. Skoro mandat to nic to moze nalezy podniesc stawke i padly dwa pomysly. Pierwszy, ze mandat bedzie w wysokosci od zarobkow tak, zeby ten bogacz jednak poczul, ze jednak bedzie musial przestac pkuc, bo z czasem nie bedzie mial czym lub lepiej jeszcze skoro pieniadze dla niego sa niczym to moze tak jakas robota dla spoleczenstwa, a niech odpracuje to co przewinil, np. sprzatajac ulice. A co moze to go czegos nauczy. Tak mi sie przypomnialo w zwiazku z druga szansa.
Pozdrawiam Edyta


Polactwo 2.0, czyli jak zniszczyć dobre rzeczy
Za kazdym razem kiedy dostaje paczke do domu w CH mysle sobie oni mi ufaja, po prostu ufaja. A chodzi o to, ze jeszcze (choc sie zmienia) za zakupiony towar place tadam po otrzymaniu go. Oczywiscie sa wyjatki, rzeczy ktore ktos robi indywidualnie, a nie ma firmy bog wie jakiej wielkiej, firmy, ktore wysylaja za granice. Ale ogolnie na adres szwajcarski mozna dostac 90 % przesylek, za ktore nie zaplacilam i tadam numer dwa bez dodatkowej oplaty. Tak nie kosztuje mnie to wiecej. Czyli ufaja nam klientom. Czy pomyslalam, aby nie zaplacic rachunku, oczywiscie, ze nie nawet mi to do glowy nie przyszlo. Czy sa tacy, ktorzy nie placa pewnie i sa, nie bede tutaj dywagowala czy rodowici, czy cudzoziemcy, nie wiem. Powiem, ze po 10 latach w CH widze sie jak to sie zmienia, chociaz nadal jest w przewadze zaufanie, ale pamietam czasy, gdy sie domu nie zamykalo na klucz, a teraz nawet do glowy nie przyjdzie zostawic otwartych drzwi. I tutaj niestety nie przez rodowitych, a przez cudzoziemcow. Oczywiscie nie przesadzajac, ale niestety tak jest. Chociaz zdarzaja sie wyjatki jak starsza para okradajaca pobliskie kapliczki dla adrenaliny, ale zlapani okazali skruche oddali dobra i zaplacili kare bez zajakniecia, bo w sumie nie o pieniadze im chodzilo.
Pozdrawiam Edyta


Wpis, którego miało nie być
Ty siedzisz i myslisz czy ktos czyta, a ja siedze i czytam i mysle czy komentkwac. A tak w ogole to myslalam, ze bedzie o wrazeniach w D. Faktycznie 3 minuty zmarnowanego czasu, dzisiaj w 10 zdolalam odprowadzic mlodszego, pogadac z nauczycielka starszego, nie zmoknac. A przede mna dzien straconych niejednych 3 minut. Sama nie wiem co mam ze soba zrobic, bo po raz pierwszy od lat(6ciu) siedze sama w domu bez dzieci. Przez 2 i pol godziny. I zastanawiam sie czy nie zwariowalam.
Pozdrawiam Edyta