Kiedyś było przeważnie tak. Ona kura domowa, on pracował i zarabiał. Podział prosty jak jazda na rowerze. Pranie, gotowanie, sprzątanie nie były nawet tematem dyskusji między kobietą a mężczyzną. Dżenderowy styl życia odwrócił te utarte schematy do góry nogami, ale wciąż są ludzie, których mentalność utknęła w minionej epoce. I ja mam tego dość!

Oglądamy badawczo mieszkanie, do którego wkrótce się przeprowadzimy. Właścicielka czterech ścian z wyglądu mogłaby być moją matką. Wchodzimy wszyscy RAZEM do kuchni, przyglądając się wszystkiemu z równie wysoką uwagą.

– O, widzi pani, w tej kuchence to tu górna grzałka piekarnika, a tu jest dolna, a tam się włącza termoobieg – wypala w pewnym momencie, kierując wzrok jedynie w kierunku W.

Stoję i uszom nie wierzę. No przecież jakże to tak facet miałby wiedzieć, jak się obsługuje kuchenkę? Po co mu w ogóle wyjaśniać, przecież nie gotuje, nie piecze, przychodzi i ma gotowe na talerzu, prawda?

Chwilę później powtórka w łazience.
– Nowa pralka, włączyłam raz, działa bez zarzutów. Wie pani, ona jest taka prosta w obsłudze, jak ja to mówię, że zupełnie jak dla facetów.

Na starym mieszkaniu dokładnie to samo.
– Wie pan, jak pana połówka będzie myła okna, to niech nie drapie żyletką, bo w oknach są folie antywłamaniowe…

Ale to ja zawsze myłem tu okna! No, kurwa mać! W każdej takiej sytuacji czułem, jakbym miał na czole wypisaną grupę inwalidzką II kategorii. Męski inwalida domowy. Nie gotuje, nie pierze, w dyskusji o szczegółach umeblowania sypialni też został wykluczony.

Nie, nie, nie, 3 razy nie, ta mentalność nie przechodzi do następnego etapu. Nie godzę się na to. Rozumiem, że męskiej sieroty życiowej długo szukać nie trzeba. Rozumiem, że niektórym facetom status domowego inwalidy jest na rękę (bo wygodniej). Ale latami kobiety walczyły o równouprawnienie, a teraz same zamykają mężczyznom dostęp do tego, co wcześniej było tylko kobiece. I to jest, niestety drogie panie, w dużej mierze wasza wina. Ilekroć mówicie „nie, zostaw, ja to zrobię lepiej”, dokładacie kolejny element puzzli do układanki z męską sierotą. A dajże mu się na tym polu wyhasać!

W. wyznała mi nawet, że podnieca ją widok mężczyzny, który prasuje jej ubrania. Ciekawe, bo to nie pierwszy raz, kiedy ta czynność w związku przypada właśnie mnie. I wcale źle się z tym nie czuję. Prałem, sprzątałem, piekłem, myłem okna. Wyśmienicie znam rynek detergentów i kosmetyków. Czuję się nowoczesnym facetem, przed którym żadne domowe zadanie nie stanowi wielkiego wyzwania.

I bardzo chciałbym, żeby w końcu to do ludzi dotarło. To bardzo proste i bardzo zdrowe w relacjach damsko-męskich. I przecież wystarczy zapytać, kto u państwa w związku częściej gotuje, sprząta czy robi pranie. A odpowiedź byłaby utuczona skrajnym dżenderyzmem: u nas nie ma sztywnych podziałów – każde z nas robi to tak samo często. Polecam.

In this article

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Mam tego dość! Przestańcie robić z mężczyzn domowych inwalidów"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Katarzyna
Gość

Miło czyta się takie wpisy 🙂 Dobrze, że mówisz o tym szczerze i nie kryjesz się z tym, że wykonujesz,/pomagasz w domowych obowiązkach. Znam facetów, którzy wśród kolegów nie puszczą pary z ust, że cokolwiek pomogą swojej kobiecie. ( … bo przecież to takie nie męskie…) Świetny wpis ! Pozdrawiam

View Comment
Kasia Marczewska
Gość

ja na przykład nigdy nie wiem co mam w lodówce. to wie tylko mój mąż.

View Comment
alice
Gość

Wrzucanie tekstu raz na 1.5 miesiąca jest słabym posunięciem w kierunku rozwoju bloga.

View Comment
Beata
Gość
Hmmm przeczytałam Twój artykuł kilkukrotnie. Nie ukrywam, że coraz częściej się z tym spotykam na co dzień u mężczyzn (szczególnie w pracy, restauracjach itp.). I jest to irytujące. Skoro coś Tobie nie odpowiadało w danej wypowiedzi,zachowaniu czymkolwiek to dlaczego nie zareagowałeś?Dlaczego nie zwróciles uwagi, że Tobie to nie odpowiada?Dlaczego nie opisałeś tego, jak wyglądała Twoja reakcja na żywo?Myślę, że tego nei zrobiłeś, bo inaczej opisałbyś w artykule i własną reakcję.Nie rozumiem…. To częste przypadki w obecnych czasach. Np. ide z facetem do restauracji. Kelner po długim czasie przynosi danie. Danie, które okazuje się zimne, polędwica niewypieczona jak w zamówieniu. I… Czytaj więcej »
Ania
Gość

Mój mąż potrafi wyprać, wyprasować, ugotować, odkurzyć. Co prawda jest nieco leniwy i wiele czasu muszę poświęcić na zmotywowanie go 🙂 ale daję radę. To on wynosi śmieci, gotuje lepsze zupy, wiesza firany itd. Faceci są zdolni do obsługiwania każdego sprzętu elektro, a więc AGD i RTV nie stanowią wyjątku 🙂 Pozdrawiam cieplutko Kamilu, choć dawno mnie tu nie było 🙂

View Comment
kuba
Gość

Niestety media, społeczeństwo czy komedie romantyczne bardzo źle wpływają na facetów i
kształtują z reguły niewłaściwe wyobrażenia na temat związków i relacji z kobietami.
Zachowania które w realu są mega nieatrakcyjne i desperackie w filmach z reguły dają sukcesy…

View Comment
Adrian
Gość

Nie wiem ja u siebie w domu nie mam problemu z praniem, gotowaniem czy sprzątaniem, sprzątać wręcz uwielbiam, działa na mnie relaksująco (poza zmywaniem). W każdym razie w domu z kobietą dzielimy się obowiązkami, ona ma czas, ona coś robi, ja mam czas, to ja pomagam i tyle.

View Comment
wpDiscuz