Comment on Kim jesteś, by mi doradzać? by Joanna.

Czy weźmiesz odpowiedzialność za zmiany-do zapamiętania.
Mnie otaczają telepaci, tekst: bo ty sobie myślisz i tu następuje monolog co ja sobie myślę 😉 „Znawcy” „normalnej pracy”, chociaż do tej pory nie dowiedziałam się na czym miałaby ona polegać i co jest nienormalnego w mojej dotychczasowej pracy, tekst: jak pójdziesz do normalnej pracy. A w ogóle moje życie, od niektórych bardzo z dala, i opierające się na rzadkich kontaktach, tak bardzo wpływa na innych.

Joanna Also Commented

Kim jesteś, by mi doradzać?
Odpowiedzialność za zmiany wezmę ja, ale tylko wtedy gdy sama zechcę je wprowadzić. A zmienianie się, bo ktoś tak chce nie wchodzi w grę. Takich zmieniaczy słucham jednym uchem i dalej robię swoje, bo szkoda mi tracić czas na przejmowanie się zdaniem innych.


Recent Comments by Joanna

Tylko słabi używają tych słów
Mocne słowa?
Chcę-ostatnio moje ulubione 🙂
Potrafię/umiem, chociaż „umiem” odbieram jako słabsze, po prostu coś umiem. „Potrafię” osoba, która je wypowiada jest pewna swojej wiedzy i doświadczenia.
Zrobię-motywacja do działania.
Obiecuję-bardzo mocne. Idzie za tym odpowiedzialność i dyscyplina żeby dotrzymać obietnicy. Niedotrzymanie rodzi frustrację. Zdecydowanie nie dla słabych.


Pomóż mi ulepszyć małą część internetu
no to już coś mam, na początek: czy można usunąć część aplikacji z telefonu? w jaki sposób? czy wszystkie zainstalowane domyślnie są potrzebne? może też omówienie wszystkich funkcji po kolei dla kogoś takiego jak ja, kto zmienia telefon z takiego co służy wyłącznie do dzwonienia (sony ericsson j220i) na taki baaardzo zaawansowany technologicznie (samsung galaxy trend gt-s 7560) dla mnie bardzo duży przeskok


Wsadźcie sobie te świeczki w #*^&!
Takie akcje, jak w Twoim wpisie i to co napisała Anna, działają na mnie jak płachta na byka. W takich sytuacjach szukam po internecie informacji na dany temat i zaśmiecam danej osobie stronę linkami co może rzeczywiście zrobić lub jaki jest aktualny stan danego przypadku. Dodając przy tym komentarz, że korzystanie z internetu nie boli, i że warto sprawdzić zanim pośle się coś dalej. Nie wiem czy to kogoś uczy. Może tylko ukrywają przede mną kolejne tego typu wpisy. Reakcje są różne. Najczęściej taki wpis jest usuwany, chociaż przy jednej akcji to mnie mało nie zagryźli.


Poznaj ludzi, którzy gardzą 16 tys. złotych
Kamilu, bardzo Ci dziękuję za ten wpis. Otworzył mi oczy i pomógł spojrzeć na pewne sprawy z innego punktu widzenia.
Nie rozumiem tych komentarzy. Ktoś im zabrał te pieniądze i dał innym, że tak narzekają? Bo oni mogą (a przynajmniej piszą, że mogą), to inni też muszą? Wyśmianie i sprowadzenie do „jedynego słusznego poziomu”? Belka w oku.
A co do reemigrantów. Są to ludzie, którzy opuścili doskonale sobie znane miejsce i wyjechali w nieznane. A teraz wracają bogatsi o nowe doświadczenia, które, z pomocą jaką zaoferowało im państwo, mogą przenieść na nasz grunt. I fajnie, że korzystają z takiej możliwości.