Miesięczne Archiwum: Marzec 2014

Pamiętasz może brytyjski serial z lat 90. pt. "Co ludzie powiedzą"? Główna bohaterka (Hiacynta Bukiet) nieustannie stara się prezentować jako znacznie zamożniejsza i należąca do wyższej klasy społecznej niż w rzeczywistości. Zwyczajnie udaje. My też udajemy, że z naszymi relacja jest wszystko ok...
Gdzie dobrze zjeść w Poznaniu? Które restauracje są najlepsze w twoim mieście? Gdzie jest tanio i smacznie? Na te pytania odpowiadałem wielokrotnie. I nie dlatego, że byłem nimi zmęczony. To bardzo fajne uczucie, że ludzie ufają twoim rekomendacjom, a ty możesz im wskazać dobre restauracje w Poznaniu. Postanowiłem jednak, że zamiast każdemu z osobna opowiadać o 5-10 najlepszych miejscówkach, zbiorę wszystkie moje doświadczenia w jednym miejscu. W ten sposób powstała lista moich ulubionych restauracji.
Im bardziej zagłębiałem się w tekst Mikołaja Nowaka w Briefie (Era blogera - co może zrobić bloger, żeby pisać lepiej), tym bardziej miałem do niego ambiwalentny stosunek. O tym, pod czym się podpiszę, a pod czym absolutnie nie, opowiem...
Profesjonalny blog to dziś nie wybór, a konieczność, jeśli myślisz o sukcesie. Wybór tych 6 prostych sztuczek nie jest dziełem przypadku. To rzeczy, które najbardziej mnie irytują, kiedy przeglądam inne blogi lub strony internetowe. I jednocześnie mają w moim...
Jeszcze rok temu grupie moich znajomych nie było po drodze z Leninem. Dziś lubią Putina. Wstyd mi za was...
Jest taka grupa ludzi, których częstuję obojętnością. Nie pomagam im i nie robię to, o co mnie proszą. Najpewniej nie jesteś w tej grupie, ale zawsze możesz na nich trafić. Co wtedy zrobisz?
Jak bolid po torze pokonuję codziennie z prędkością światła setki kilometrów internetu. Docieram niekiedy do tak obrzydliwych bagien, jakich nie wyreżyserowałby nawet twórca Władcy Pierścieni. Grzęzną tam ludzie, których roboczo nazywam „wszystko źle”. I niech nawet w ich życiu będzie...
Myśli do wpisu o Blog Roku 2013 zbierałem przez 3 dni. Bałem się, że na gorąco napiszę coś, co finaliście prestiżowego konkursu pisać nie wypada. Ale ciągle wchodziłem w twoją skórę i zadawałem sobie pytanie: na cholerę czytać Newczyńskiego,...

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj