W 2012 roku nagrałem vloga o wrażeniach po męskim pedicure. Nie myliłem się wtedy sądząc, że duża grupa ludzi już nigdy nie pomyśli o mnie w kategoriach całkiem normalnego i świadomego swoich dermokosmetycznych potrzeb faceta. Bo normalny mężczyzna chodzi z wrośniętymi paznokciami i kilkucentymetrowym, zrogowaciałym naskórkiem, prawda? A to gratuluję paniom takich mężczyzn. To ich problem, nie mój.

Czasy się zmieniają, świadomość rośnie, stereotypowy beton zaczyna się kruszyć. Ale sytuacje czasami się powtarzają.

– O matko, jaka wielka! Co ty masz w tej kosmetyczce?
– Nie mam nic do ukrycia – łap! Odkryj tę jaskinię

Młoda niewiasta z zaciekawieniem wyjmuje wszystko po kolei i dokłada co chwilę odpowiedni komentarz. Czasem chwaląc, czasem pytając ze zdziwieniem:
– Pęseta?
– Tak, wyrywam sobie na oślep włosy na plecach. To mnie uspokaja, kiedy jestem zdenerwowany – odpowiadam z nutą ironii.

Po chwili cisza. Coś tam znów trzyma w ręku, jakby ją bardziej zaciekawiło.
– Podkład do makijażu?

Na to pytanie miałem ochotę odpowiedzieć w stylu Rene Artois, kiedy żona nakrywała go w dwuznacznej sytuacji z kelnerką: you stupid woman! Nie wiesz, że po 23 przebieram się za kobietę i zarabiam na ulicy?

A teraz tak na poważnie. Naprawdę sądzisz, że podkład do makijażu to wyłącznie kobiecy atrybut? I nie, nie mówię o garderobach i profesjonalnych charakteryzatorniach dla celebrytów. Mówię o regularnym stosowaniu. Zdziwko? No błagam Was. Nic lepiej nie sprawdza się na męskie wory i cienie pod oczami, jak dobrze dobrany podkład do makijażu. Sorry, znam się na tym!

Męskie kosmetyki to nie wszystko

Tak, tak, ja wiem, że są e-kremy pod oczy dla mężczyzn z kofeiną, które dość dobrze rozświetlają. Ale na efekty trzeba czekać parę tygodni i pamiętać o regularnym stosowaniu. A podkład do makijażu daje natychmiastowy efekt. I jeśli tylko odpowiednio go zaaplikujesz, pozostanie niezauważalny nawet dla kobiecego oka.

Ale spoko, po tym wpisie kolejna grupa znów coś sobie o mnie pomyśli. 😉 Z kosmetykami u mężczyzn jest podobnie jak z męską modą. Jeśli normą jest mydło, pasta do zębów i pokoleniowy krem Nivea, to każdy odchył wzbudzi zdziwienie na miarę odkrycia Ameryki. Nie wstydzę się, że mam aż 4 kremy do twarzy. Na dzień, na noc, pod oczy i jeszcze maskujący.

Ja się z chęcią tych odchyłów będę trzymał. Bo nigdy jeszcze na półkach w drogeriach nie było tylu różnych męskich linii. Ilościowo nigdy nie dorównamy kobietom, ale to, co widzę, napawa mnie optymizmem.

Problem leży jednak chyba nie tyle co w palecie wyboru, a w nastawieniu i mentalności. Zresztą chętnie przeczytam komentarze i kobiet i mężczyzn: gdzie wg Was leży problem związany z niechęcią po sięganie czegoś więcej, niż klasycznych, oklepanych zestawów?

In this article

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "O matko! Co ty masz w tej kosmetyczce?"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kinga
Gość

no i własnie na to czekałam 🙂 na przybliżanie męskiego świata 🙂 jednak mimo wszystko większość Panów nadal uważa, ze facetowi powinna wystarczyć tylko zimna woda i to najlepiej taka z górskiego strumienia 🙂 otóż nie nie nie Panowie, bo przecież kobiety także posiadają nosy więc miło czuć przy sobie coś więcej niż tylko testosteron 😀 w jego czystej postaci 🙂

View Comment
Kamson.pl
Gość

Wielki plus Kamil! Gratuluję tak odważnego wpisu. Każdy powinien dbać o siebie, jak uważa za słuszne 🙂

View Comment
Patryk
Gość

Ja się spotkałem z opiniami, że nawet golenie się pod pachami (nie wspominając już o miejscach bardziej intymnych), to „pedalstwo” i „prawdziwi mężczyźni” są zarośnięci niczym dżungla amazońska.
Ten beton dopiero się rozkruszy za kilka pokoleń…

View Comment
Agata Agacior
Gość

Tyle się mówi o równouprawnieniu, a każdy zapomina, ze mężczyznom też się ono należy. Kobieta pracująca w męskim zawodzie, naprawiająca samodzielnie rower czy wbijającą gwoździe nie będzie tak szykanowana jak facet używający kosmetyków. Taka ironia…

View Comment
wpDiscuz