Miesięczne Archiwum: Luty 2014

Pół roku temu zawiesiłem aktywne prowadzenie fan page'a. Decyzja niepopularna i trochę ryzykowna. Czy coś dzięki temu straciłem, zyskałem?
W 2012 roku nagrałem vloga o wrażeniach po męskim pedicure. Nie myliłem się wtedy sądząc, że duża grupa ludzi już nigdy nie pomyśli o mnie w kategoriach całkiem normalnego i świadomego swoich dermokosmetycznych potrzeb faceta. Bo normalny mężczyzna chodzi...
Chciałbym wiedzieć, który z politycznych baranów rzucił wczoraj pomysł na spotkaniu z premierem, żeby zaapelować o zapalenie świeczek w oknach? W geście solidarności z Ukrainą rzecz jasna. My uwielbiamy takie gesty, bo one są niewymagające. Uwielbiamy walczyć z uciśnionymi nic...
Jak ukryć lub wyłączyć urodziny (datę urodzin) na Facebooku? ? ? Aby ukryć lub pokazać swoją datę urodzin na Facebooku, postępuj zgodnie z poniższymi wskazówkami, krok po kroku: ? ✅ 1. Wyświetl na ekranie swój prywatny profil, czyli tzw. oś czasu. ✅ 2. Na dużym, panoramicznym zdjęciu...
To pytanie rozbłysło w mojej głowie, kiedy kilka tygodni temu raczyłem w kinie swoje oczy scenami z Nimfomanki. Właściwie to nie tyle co rozbłysło, ale uderzyło mnie jak bumerang. I już wtedy wiedziałem, że powstanie dzięki temu świetny wpis na blogu. Uprzedzam jednak lojalnie. Jeśli twój światopogląd nosi zaściankowe okulary, to powinieneś stąd jak najszybciej wyjść i wrócić, kiedy pojawi się tu wpis w innej tematyce.
Jak wtedy zareagujesz? Będziesz stał i się przyglądał?
Ponad 2 lata temu w pierwszej notce na blogu napisałem: "Nie lubię bylejakości, nie lubię przeciętniactwa, nie lubię wszechobecnego wisimisizmu. Dlatego daję Wam słowo na start, że ten blog będzie wyrazistą substancją, ociekającą szerokimi strugami wartościowych treści." Po 2 latach,...
Moja muzyka to moja intymność. To jedna z nielicznych rzeczy, która nie pasuje do mojej ekshibicjonistycznej natury. Bo muzykę traktuję jak nagą kobietę wieczorową porą.
Przeczytałem dziś w kilku zakamarkach Facebooka niewybredne opinie na mój temat. M.in. to, że "niszowy bloger startuje w niszowym konkursie Blog Roku 2013". Luzik, nie spinam pośladów, każdy ma prawo tak sądzić. Ale mocno zaintrygowany zajrzałem do słownika języka polskiego. Odnalazłem hasło "niszowy" i wpadłem w jeszcze większy zachwyt nad własną personą...
Wchodzisz w to? Podołasz?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj