Przyglądam się od dwóch tygodni medialnej wrzawie o gender i czuję się tak, jakbym sączył piwo bezalkoholowe. Ani to nie kręci, ani śmiać się nie chce, wymiotów i kaca też nie ma. Generalnie jak słaba hollywoodzka komedia – dziś oglądasz, jutro już nic nie pamiętasz.

Puściłbym to z tego powodu w niepamięć. Ale szkoda przegapić kolejnej okazji, żeby udowodnić to, o czym pisałem niedawno we wpisie: Żyd, ksiądz i gej w jednym stali domu.

Widzisz to zdjęcie na dole? To ja kiedy miałem jakieś 5 lat. Dzieci są spontaniczne, prawdziwe, nie udają. Widać wyraźnie, że lubiłem bawić się lalkami i wozić je w wózku. Wniosek? Gender to nie jest ideologia, stworzona przez współczesnych postępowców. Gender był 5, 10 a nawet 20 lat temu.

kn3

Jak chciałem się bawić lalkami, to się bawiłem. Jak jakaś dziewczyna chciała skakać po drzewie i strzelać z procy, to nikt w tym nie widział rewolucji obyczajowej.

Czy takie zachowania w dzieciństwie eliminują stworzenie rodziny i systemu ról oraz stosunków między kobietą i mężczyzną, który nie jest zdeterminowany biologicznie, a zależy od kontekstu społecznego, politycznego i gospodarczego?

Jeśli dziś jakaś kobieta uzna, że chce sobie kupić wiertarkę i przymocować półkę do ściany, to nikt jej tego nie zabroni. A jak będzie chciała zagonić do tego swojego faceta, to też będzie miała do tego prawo.

Wniosek jest banalnie prosty. Nie ma czegoś takiego, jak odgórnie przypisana rola płci w społeczno-kulturowym wymiarze. I żadna Kempa lub skupisko drzew, krzewów czy innej maści posłów tego nie zmieni. To jest dokładnie to, o czym pisałem wcześniej. To jest jałowe ruszanie jadaczką i tworzenie problemu, który nie istnieje.

Ludzie wchodzili, wchodzą i będą wchodzić w życiu w takie role, w jakie uznają za stosowne. To nie jest XVIII wiek. To jest wolna Polska w XXI wieku. A w moim słowniku wolność zakłada pełną swobodę i ustalanie roli, w jaką chcesz w życiu wchodzić.

Jeśli Kempa uzna, że jej syn nie może brać udziału w przedszkolnym teatrzyku w roli Szkota z kiltem, to ma do tego prawo. I nie trzeba przypinać do tego żadnej ideologii. Zawsze może go przebrać za drzewo lub krzaczek. I co? Świat się zawali, ludzie przestaną się rozmnażać, faceci zaczną rodzić i karmić piersią? Nonsens.

In this article

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Jak wyglądałem, kiedy byłem genderem?"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kalendarzyk
Gość

Żyjmy tak żeby sobie wzajemnie nie przeszkadzać i będzie dobrze. Żyj i pozwól żyć!

View Comment
charmante
Gość
Hahahaha – i to jest dokładnie to co ja myślę. Jak byłam dzieckiem uważałam,że moje koleżanki,które bawiły się lalkami, a te co miały lepiej lalkami barbi, je za głupie. Wolałam bawić się pistoletami,procą,skakać po drzewach i chodzić na szaber. Uwielbiałam towarzystwo chłopaków a teraz mężczyzn. I nie oznacza to,że wyrosłam na chłopczycę, wręcz przeciwnie. Natomiast mój syn mając kilka latek uwielbiał podbierać babci korale i kapelusz…. Dlatego jak widziałam ten cały cyrk w tv to się zastanawiałam czy ci ludzie zapomnieli o zachowaniach swoich dzieci, czy byli tak zapracowani,że tego nie widzieli. Każde dziecko jest ciekawskie,każde dziecko ma wyobraźnie. Nie… Czytaj więcej »
Edyta
Gość
Mnie afera gender ominela z prostej przyczyny -mieszkam za granica. Ot co, wursty czy inne nie byly mi obce od jakiegos czasu, a czy mi sie to podoba, czy nie, no coz przelaczam program, bo serio na codzien nie udaje mi sie spotykac takich ludzi. Nie oszukujmy sie sa w mniejszosci. Za to spotykam na codzien dziecko sasiadow, chlopca w ubraniu dziewczynki. I napisze tylko jak reaguje otoczenie. Dzieci sie zapytaly po co sie przebral. Maz skwitowal, ze to nie problem, bo oni maja inne powazniejsze. A ja sama nie wiem co myslec, bo serio widok dosc zaskakujacy. Dlatego nie… Czytaj więcej »
wpDiscuz