Rok temu napisałem artykuł pt. Jak mieć przedział w pociągu tylko dla siebie. Radziłem w nim co zrobić, by skutecznie zniechęcić innych pasażerów do jazdy z tobą w przedziale. Te wskazówki są nadal aktualne i możesz z nich śmiało skorzystać.

Ponieważ ten temat nigdy mi się nie znudzi, postanowiłem go uzupełnić o autopsyjną historię sprzed 3 dni. Wracałem TLK z Bydgoszczy do Poznania. Tłusty, łysiejący 40-latek próbował chrapaniem zgwałcić moje uszy. Czym prędzej wyszedłem na korytarz, zakładając słuchawki i włączając ulubioną playlistę.

Po chwili podchodzi do mnie czarnoskóry mężczyzna i pyta:

– Excuse me, is it allowed to smoke on trains in Poland?
– No, it’s not allowed to smoke on all polish trains.

Krótkie pytanie, krótka odpowiedź. Ale trochę prowokacyjnie postanowiłem pociągnąć rozmowę dalej.

Zarzuciłem pomysł, że jak pociąg zatrzyma się na dłużej przy jakiejś stacji, to może sobie wysiąść na peron i zapalić. Ale do Poznania nigdzie już na dłużej niż 1-2 min. się nie zatrzymywał. Przyznałem jeszcze otwarcie, że niektórzy próbują obejść ten zakaz, paląc w toalecie lub w przejściu między wagonami. Nie wiedząc z jakiego kraju pochodzi, chciałem sprawdzić, jak bardzo jest zdesperowany, by ominąć te zakazy.

Ale nie chciał, rzucając na koniec:

– I don’t even want to know the consequences.

Ależ jakie tam konsekwencje, kolego! My jesteśmy Polakami. Uprawiamy Polactwo wszędzie gdzie się da. Tyle lat żyliśmy w PRL-u, wszystkiego brakowało, to się non stop kombinowało. Omijanie zakazów i nakazów mamy we krwi. Niczym nowotwór złośliwy.

Okazało się, że czarnoskóry kolega pochodzi z Nigerii i od kilku lat mieszka w Finlandii. W kraju, gdzie ludzie są bardzo, ale to bardzo uczciwi i naginanie jakichkolwiek przepisów jest czymś zupełnie niedopuszczalnym! W kraju, gdzie na 12 porzuconych na ulicy portfeli, 11 wróciło do swoich właścicieli.

Ale wiecie co jest w tym wszystkim najbardziej przykrego? W Nigerii panuje ogromne bezrobocie i korupcja. Kraj jest znany z tzw. nigerian scam, więc mają gorzej, niż my za PRL-u. A mimo to ten człowiek był w stanie przez kilka lat przesiąknąć mentalnością uczciwych Finów.

A my? Minęło już prawie ćwierć wieku od obalenia komunizmu, kilka lat od zniesienia granic w UE i co? I nadal Polactwo we krwi płynie. I końca nie widać.

In this article

Join the Conversation