Nie, nie, nie trzeba mnie przekonywać, że ubój rytualny jest okrutny. Nie chcę tym wpisem ściągać na siebie argumentów obrońców praw zwierząt, bo je doskonale rozumiem.

Mój radykalizm i wrażliwość mają się wyjątkowo dobrze. Na tyle dobrze, że nakazują mi dziś zapytać o coś jeszcze.

Jesteś żarliwym zwolennikiem zakazu uboju rytualnego, prawda? A czy z troską godną miłosiernego samarytanina zwracasz uwagę, jak swój żywot kończy zwierzę do babcinego rosołu na wsi?

To nie zarzut. To (kolejny) dowód, że w sieci łatwo jest „kupić” przekaz oparty na prostych instynktach. Krwawiąca krowa z klatce obrotowej, piesek w schronisku, kotek bez jednego oka. To takie proste. Polubić, przykleić na Fejsie. Bo chcesz pomóc. Bo to nic nie kosztuje.

Bycie konsekwentnym też nic nie kosztuje. Jeśli dajesz czemuś wyraz na Facebooku, rób to wszędzie i zawsze. Bądź twardy jak chleb z Biedry. A idę o zakład, że cała masa ludzi popierających ten zakaz, niejednokrotnie w swoim życiu jadła rosół z kury. Zabitej dokładnie tak samo, jak robią to mniejszości narodowe.

Czy wtedy też tak gorliwie protestowali, odmówili babcinego rosołu, zastanowili się nad śmiercią zwierzęcia? Mocno powątpiewam.

photo credit: peretzp via photopin cc

In this article

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Babciu, a jak zabiłaś tę kurkę?"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jan
Gość

Lew jest wielki i silny! Bo zjada antylopę! A ja jem mięso, jadłem i będę jadł. Bo taki jest świat od tysięcy lat.

View Comment
wpDiscuz