• Pamiętam bardzo dobrze, jak w PRL-u po ulicach Warszawy jeździły furmanki. Jako młody gówniarz zawsze się zastanawiałem, po co koniom takie czarne łatki przy oczach. Dziś furmanek na ulicach dużych miast nie widuję. Ale klapki na oczach? Jak najbardziej! O start-up’ach pisałem rok temu tutaj....

  • Nigdy nie miałem oporów, żeby kupić coś w sieci. Jasne, bywały mniej lub bardziej udane zakupy, ale są rzeczy, których w internecie kupować się nie powinno. I na moją listę "never ever via internet" dopisuję dziś ciuchy.

  • Fajnie jest być anonimowym na Facebooku, prawda? To takie bezpieczne. Siedzisz sobie wygodnie przed ekranem niczym niepokonany bohater. Za wszystko co napiszesz, nigdy nie poniesiesz konsekwencji. Możesz mówić, co ci ślina na język przyniesie. Bo w swojej pracy i otoczeniu jesteś tylko wytresowanym, szeregowym psem,...

  • Zawsze myślałem, że ludzie kupują taki prezent, by obdarowany czuł się wyjątkowo. Niestety, między zamiarem, a efektem końcowym jest przepaść. Zamiast dać mężczyźnie swoisty wykop, ładują go do wora z szarą masą

  • Nigdy nie lubiłem ślubów i wesel. To taka wyższa forma przaśności i picowania fasady. Po stokroć wolę pogrzeby, bo tam trudniej udawać emocje. Na ślubach zawsze na potrzeby chwili wszyscy są szczęśliwi. No bo jak inaczej? Zupełnie jak uśmiech cyrkowego klauna. Ale to i tak...