Kocham takie spontaniczne wpisy. Jest dyskusja na Facebooku, są różne spojrzenia i natchnienie do pisania pojawia się niczym struś pędziwiatr.

Tym razem temat znany i wałkowany od miesięcy. Niczym wenezuelskie bzdury w telewizji. Ciągną się niemiłosiernie i nie wiesz, czy się śmiać, czy płakać.

ekspierdzi

Jest taka grupa ludzi, która w prowadzeniu fan page’y za 300 zł nie widzi nic niestosownego. No, przecież każdy orze jak morze.

Mówcie co chcecie, ale mnie nikt nie przekona, że za takie pieniądze można mieć coś, co się nazywa social marketingiem w prawdziwego zdarzenia. Owszem, Robert Lewandowski mógłby powiesić ogłoszenie w Bytomiu na latarni, że szuka pracy w tutejszym klubie Szombierek. Ale to byłoby niepoważne.

Czy ktoś poważnie traktujący tę sferę zamieszcza anonimowo ogłoszenie na Gumtree? Jeśli ktoś jest pewny swoich umiejętności i zrobi sołszale tak dobrze, jak robią to najlepsi, tylko za 5 razy mniej, to powinien działać w sieci pod imieniem i nazwiskiem. Transparentnie z własnym blogiem, czy stroną internetową z portfolio.

I najbardziej przykre jest to, że jeden głupi (zleceniodawca) udowadnia drugiemu głupiemu (zleceniobiorcy), że jest mądry. Bo przecież nikt nie zerwał z nim umowy i każdemu daje gwarancje zwrotu inwestycji. Obaj głupi udają w ten sposób mądrych i przebiegłych. Zleceniodawca dostaje orgazmu, że za tak małe pieniądze ma sołszale. A drugi głupi cieszy się jak pijana norka na słoneczko, że za 300 zł demotami, kwejkami i wszelakiej maści LOL contentem „buduje” bez większego wysiłku wizerunek firmy krzak w internecie.

No bo skoro klient tak chce, to dlaczego mam mu odmówić? To kim Ty jesteś? Jesteś rzemieślnikiem pomysłów ludzi, którzy się na czymś nie znają, albo mają mgliste pojęcie, czy jesteś prawdziwym ekspertem, który zaprojektuje coś, dzięki czemu klient będzie pierdylion lat do przodu od swojej konkurencji?

Jeśli ktoś prowadzi „fUn PaGE” za 300 zł, to nie może mieć wyników. Nie mówiąc o dobrych wynikach. I to jest tak, jak z produktami a’la Tesco value. Za 10 zł/kg nie będziemy mieli sera, tylko produkt seropodobny, nie będzie kiełbasy, tylko produkt kiełbasopodobny.

Za 10 zł/kg nie można wyprodukować prawdziwego sera i wypracować zysku. Za 200-300 zł nie można mieć żadnych działań w obrębie social media marketingu z prawdziwego zdarzenia. A jeśli ktoś nie traktuje swoich klientów poważnie, nie powinien zasługiwać na jakąkolwiek uwagę konsumencką.

Jaki jest sens w płaceniu 300 zł komuś, by mówił tylko do ciebie i siebie samego? Firmy, które mówią w social mediach tylko do siebie, są rozpaczliwymi, żałosnymi iluzjonistami w cyrku, do którego nikt nie przychodzi!

Jeśli chcesz być rzemieślnikiem czyichś pomysłów i konkurować ceną, twoja broszka. Ale to bardzo niebezpieczne. Bo jeśli chcesz trzymać klienta niską ceną, to zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi takie same badziewie za 50 zł mniej.

Social media marketing jest bardzo młody, ludzie naiwni i bez elementarnej wiedzy o rynku i marketingu. Ale to się kiedyś skończy. Przyjdzie czas na analizę, wnioski i brutalną prawdę, która zweryfikuje, kto powinien dostać wilczy bilet. Amen.

In this article

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Ekspierdzi za 300 zł"

Powiadom o
avatar
5000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Chris
Gość

Dokładnie to samo można napisać o każdej branży, w której zleceniobiorca godzi się pracować za ułamek realnej stawki rynkowej.

View Comment
koniu
Gość

eh tak samo jest z pozucjonowaniem oferty za 9,99 jak z supermarketu 🙂
Eh ta dzisiejsza młodzież 😛

View Comment
wpDiscuz