Miesięczne Archiwum: Sierpień 2012

Rozpoczynam cykl recenzji multifoodów, czyli barów szybkiej obsługi, gdzie komponuję własny zestaw obiadowy. Sam decyduję, co i ile chcę. Wszystko w jednej cenie na wagę. Na pierwszy ogień idzie Express Marche
O tym, że nie warto przyjmować mandatu za przechodzenie na czerwonym świetle.
Przy ognisku zwykliśmy śpiewać „Hej sokoły”. Estończycy pewnie zaśpiewaliby „Naszym domem jest las”. I coś w tym jest. Połowę kraju porastają lasy i wystarczy znaleźć się kilkaset metrów od autostrady, by przekonać się, że mieszkają w nich wilki, niedźwiedzie,...
Spragniony niekłamanych uroków estońskiej stolicy, wychodzę z hotelu wczesnym rankiem. Wąskie i wijące się wokół średniowiecznej starówki ulice szybko przenoszą mnie w odległe czasy. Ale zanim już zupełnie wkroczę w średniowiecze napotykam ciekawe, industrialne klimaty, gdzie nowoczesność przenika się...
Pierwsza myśl, kiedy na głos pada słowo "Estonia"? Yyyy... No, właśnie. Jakoś ciężko o konkretne skojarzenia. Mi także, oprócz Skype'a, długo nic nie przychodziło do głowy. No bo co tam w tej Estonii może być ciekawego?

Kolekcjoner wyrafinowanych doznań, urodzony wrażliwiec, twórczy buntownik z powołania. Łamanie konwencji, bezkompromisowy, frywolny przekaz to moje największe narkotyki. Lubię się intelektualnie spocić, kocham stand-up i wyborne alkohole. Piszę tu, bo lubię, bo świat budzi we mnie potrzebę niepoprawności. Moja definicja szczęścia to sprostanie swojej wyobraźni. Jeśli twoje życie wypełnia ocean złudzeń i grzecznych schematów, to niestety nic tu dla siebie nie znajdziesz.

Bez tych wpisów dalej się nie ruszaj