[Ten artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku „Rynek Turystyczny” (listopad 2010 r.) i został stworzony na potrzeby czasopisma (specyfika, target etc.). Nie stanowi on więc pełnego wyczerpania tematu oraz całej mojej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie.]

[divider]

Fenomen social mediów polega na braku jednoznacznej definicji. Nie przeszkadza to jednak w odkrywaniu tego rosnącego w siłę zjawiska. Jedno jest dzisiaj pewne: żyjemy w czasach serwisów społecznościowych takich jak facebook.com, nk.pl czy twitter.com i nie powinniśmy zadawać pytania „czy w ogóle”, tylko w jaki sposób zaznaczyć tam swoją obecność, by coś z tego mieć?

Powiedzmy to sobie szczerze: social media w turystyce rządzą się własnymi prawami, jakże odmiennymi od tradycyjnych mediów, które opierają się tylko na jednostronnej komunikacji: my mówimy – klient słucha. Social media to szereg różnego rodzaju powiązań, relacji, uczuć oraz zachowań pomiędzy klientami, a marką i co bardzo charakterystyczne, komunikacja odbywa się tu wielokierunkowo, na różnych płaszczyznach i za pomocą bardzo zaawansowanych narzędzi.

Rewolucja social media zmieniła zwykłych odbiorców treści w Internecie w ich twórców – mogą oni swobodnie publikować i dzielić się dowolnymi treściami. Robią to, bo nie potrzeba dziś do tego specjalistycznych narzędzi, umiejętności czy posiadania kapitału na start. Własny profil czy blog założyć może każdy, bez względu na płeć, poglądy czy zasobność portfela. Social media stały się dostępne dla mas, pozwalając tym samym aktywnie wpływać na przekaz tradycyjnych mediów. Nie wystarczy dziś jedynie nadawać zwykłych komunikatów, bowiem użytkownicy serwisów społecznościowych oczekują od marki szerokiego dialogu, w którym podstawowymi wartościami będą zaufanie i przezroczystość.

Od konsumenta do prosumenta

Gdybyśmy mieli jednym słowem opisać dziś najszybciej rosnącą grupę użytkowników social media, to nazwalibyśmy ich prosumentami. Cóż to oznacza? Termin wprowadzony w latach 70’ przez Aliva Tofflera, futurystę i pisarza, określa osobę nie tylko posiadającą rozległą wiedzę o produktach i usługach swoich ulubionych marek, ale też aktywnego w procesie ich tworzenia, dzielenia się swoją opinią i doświadczeniem. Niegdyś informacje te przekazywane były ustnie, dziś prosumenci robią to recenzując produkty na blogach, biorąc udział w dyskusjach na forach internetowych czy publikując krótkie wiadomości w swoich profilach na facebooku.

W dobie social media w turystyce grupa prosumentów rośnie w lawinowym tempie i nie wolno jej ignorować, bowiem są oni niezwykle wpływowi w swoich środowiskach, a ich decyzje zakupowe bardziej świadome niż przeciętnych klientów. Prosumenci mogą stać się naszymi najlepszymi ambasadorami, pod warunkiem, że damy im to, czego oczekują, a więc szerokiej relacji i dyskusji, identyfikacji z marką, wszechstronnej wiedzy o produkcie czy zaproszenia do wspólnego działania.

Jak zacząć?

Planowanie działań w social media można zacząć od przyjrzenia się innym kampaniom, które osiągnęły sukces, ale należy być dalekim od naśladownictwa, bowiem to, co sprawdzi się w jednej branży może zakończyć się niepowodzeniem w innej. Na początku nieocenione będzie aktywne słuchanie i obserwowanie. Sprawdźmy, co o naszej marce mówią internauci, zbadajmy nastroje i zachowania panujące w danych środowiskach i poszukajmy liderów opinii. Zebrane spostrzeżenia będą fundamentem budowanej strategii. W kontekście naszego targetu warto zwrócić uwagę na profile użytkowników poszczególnych serwisów. Ważna będzie nie tylko struktura płci i wieku, ale też rodzaj zachowania czy skłonność do interakcji w danym serwisie.

In this article

Join the Conversation