[Ten artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku „Rynek Turystyczny” (wrzesień 2010 r.) i został stworzony na potrzeby czasopisma (objętość, target etc.). Nie stanowi on więc pełnego wyczerpania tematu oraz całej mojej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie.]

[divider]

Na hasło „Google” większości z nas przychodzi na myśl największa wyszukiwarka internetowa. Na tym jednak możliwości jednego ze światowych „władców” Internetu nie kończą się. Google udostępniło swoim użytkownikom szereg narzędzi, które można skutecznie wykorzystywać w turystyce.

Google Maps – żegnajcie papierowe mapy

Google Maps jest jednym z serwisów Google, który z założenia miał być zbiorem map, zdjęć satelitarnych i lotniczych całego świata. Sukcesywnie dodawane do niego funkcje, uczyniły z Google Maps narzędzie, dzięki któremu np. odnajdywanie konkretnych adresów czy obiektów turystycznych jest banalnie proste. Dynamicznie rozwijający się świat sprawił, że papierowe wydania map szybko stawały się nieaktualne, szczególnie w przypadku rozrastających się metropolii.

Wał Miedzyszyński – najdłuższa ulica w Warszawie. Liczy ok. 14 km. Sporym problemem okazuje się dotarcie przy tak długich arteriach komunikacyjnych na konkretny adres. Numery ulic 377 albo 508 sieją przerażenie wśród przyjezdnych? Wystarczy wpisać nazwę ulicy, numer posesji lub opcjonalnie po przecinku miasto. Google Maps znajduje dla nas ten obiekt i oznacza go na mapie. Chcielibyśmy wiedzieć jak dojechać do tego miejsca z dowolnego punktu np. w Polsce? Żaden problem. Do tego służy opcja „wskazówki dojazdu”. Po kliknięciu w tą funckję Google Maps pokazuje dodatkowe puste pole, w które należy wpisać adres bądź inne miejsce (np. Zamek Królewski na Wawelu), z którego chcemy dojechać do wyznaczonego wcześniej punktu B. Wybieramy rodzaj transportu (samochód lub pieszo) i zatwierdzamy klikając „pokaż trasę”. Jeśli chcemy uniknąć autostrad lub płatnych tras wystarczy zaznaczyć to w dodatkowych opcjach. Wyznaczona trasa pokazuje dokładny jej przebieg nie tylko na mapie w postaci niebieskiej linii, ale także w postaci szczegółów dotyczących jej długości, czasu przejazdu czy napotykanych na trasie miejscowości.

Warto podkreślić, że Google Maps wygrywa z papierowym mapami swobodą przeglądania danego terenu w różnej skali, dowolnie każdy wycinek mapy zmniejszając i powiększając. Co więcej z trybu zwykłej mapy, możemy przełączyć się np. na widok z satelity. Dzięki takiemu spojrzeniu na dany teren, możemy z łatwością wychwycić większe szczegóły, a nawet wyodrębnić pojedyncze drzewa.

Google Maps świetnie sprawdza się także w przypadku konkretnych obiektów turystycznych. Jeśli dla przykładu wpiszemy Torre de Belém otrzymamy nie tylko oznaczony z dokładnością punkt na południowym cyplu portugalskiej stolicy, ale także inne przydatne dla turystów informacje.  Po kliknięciu w nazwę obiektu Google Maps wyświetla zdjęcia i filmy dodawane przez użytkowników, informacje encyklopedyczne z Wikipedii oraz recenzje i opinie turystów, którzy zdążyli zachwycić się tą militarną budowlą u ujścia Tagu do oceanu.

Niejednokrotnie, planując zwiedzanie czy podróż, chcemy znać inne szczegóły topograficzne okolicy, do której się udajemy. Jeśli po zwiedzeniu Torre de Belém zapragniemy coś zjeść, wystarczy kliknąć „szukaj w pobliżu” i wpisać np. po polsku „restauracja”. Google Maps dla prostych słów odnajduje tłumaczenie w lokalnym języku. W tym przypadku pokazuje nam zaznaczone w pobliżu danego obiektu portugalskie restaurante. Zastanawiacie się, którą wybrać? I tu Google Maps ma coś do powiedzenia. Klikając w poszczególne nazwy obiektów gastronomicznych otrzymujemy krótkie opisy, zdjęcia i recenzje dodane przez zajadających się tam wcześniej smakoszy. A co jeśli chcemy sprawdzić menu wybranej gospody? W przypadku gdy restauracja posiada swoją stronę internetową, to link do niej również znajdziemy w szczegółach na Google Maps.

Jak dojechać? Google wskaże drogę

Google to internetowy gigant, ale bardzo liczący się z głosem swoich użytkowników. Na ich specjalne życzenie, do swoich map dodał z początkiem marca br. wskazówki dojazdu dostosowane specjalnie dla wielbicieli jednośladów. Usługa ta jest na razie dostępna tylko na mapach Stanów Zjednoczonych, ale znając szybkość postępów w innych narzędziach, z pewnością i ta funkcja zacznie szybko pojawiać się na mapach innych części świata. Wbrew entuzjastycznym opiniom, sądzę, że nie prędko będziemy mogli odnaleźć polskie trasy rowerowe na mapach Google.

Oprócz wskazówek dla cyklistów, Google w swoich mapach umożliwia zaplanowanie wycieczek publicznymi środkami transportu oraz wyświetlanie informacji o stacjach i rozkładach jazdy. Funkcja ta nazywa się Google Transit, a dodatkowo dzięki niej możemy wyszukać także przystanki transportu publicznego w wybranej okolicy. To niezwykle przydatne narzędzie na dużych obszarach miejskich. Na chwilę obecną w Polsce z tych dobrodziejstw mogą korzystać ci, którzy chcą zaplanować swoją miejską podróż w Warszawie, Szczecinie, Białymstoku, Zielonej Górze i Olsztynie.

Przy okazji planowania miejskich wycieczek warto wspomnieć o, dopiero rozwijającej skrzydła, funkcji Google City Tours. Dzięki temu narzędziu możemy np. stworzyć własną lub odnaleźć gotową trasę „oprowadzającą” nas po najciekawszych atrakcjach turystycznych dużych miast. A wszystko to z czasem przejścia, oznaczonymi atrakcjami do zwiedzania oraz ich godzinami otwarcia. Jeśli w przyszłości funkcja ta zostanie rozwinięta np. o informacje o cenach biletów, aktualnych wystawach w galeriach czy zbiorach muzealnych oraz możliwych do napotkania niedogodnościach, to pojawia się pytanie czy książkowe przewodniki turystyczne nie zaczną zalegać na półkach kurzem.

In this article

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
5000
wpDiscuz