[Ten artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku „Rynek Turystyczny” (październik 2010 r.) i został stworzony na potrzeby czasopisma (specyfika, target etc.). Nie stanowi on więc pełnego wyczerpania tematu oraz całej mojej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie.]

[divider]

W dzisiejszym świecie Nowych Mediów nie podlega dyskusji fakt, że Internet jest najbardziej efektywnym miejscem do promowania produktów i usług turystycznych. Swój renesans w Internecie przeżywa obecnie video online.

Za początek rewolucji filmów w Internecie z pewnością uznać można powstanie znanego już dziś szeroko serwisu YouTube. Kiedy w 2005 roku zamieszczono tam pierwszy videoklip, w Polsce dostęp do szybkiego Internetu, umożliwiającego płynne oglądanie filmów, nie był szeroki. Dzisiaj miliony internautów stają się uczestnikami video – rewolucji. Powstają nowe videoblogi, videoreklamy i czaty video, masowo wykorzystywane w wirusowym szaleństwie przeglądania i dzielenia się nimi ze znajomymi. Wszyscy je oglądają, rozsyłają, dyskutują o nich, ale wciąż mało kto wie, jak sprawnie można wykorzystać ich potencjał do celów promocyjnych w turystyce.

Statystyki nie kłamią

Na początku tego roku firma Gemius S.A. przeprowadziła badania dotyczące korzystania z zasobów audio i video w sieci. Jak czytamy w raporcie, ponad 80 proc badanych internautów deklaruje, że miało kiedykolwiek kontakt z materiałami video w Internecie, a ¾ ankietowanych regularnie korzysta z serwisów publikujących materiały filmowe. Co więcej, dla ponad połowy z nich filmy reklamowe umieszczone w Sieci częściej przekonywały ich do zakupu niż reklamy telewizyjne.

Kolejne badania i raporty nie pozostawią złudzeń, że video online przeżywa swój rozkwit. Internetowy serwis eMarketer.com szacuje, że w 2012 już prawie 90% internautów w USA będzie oglądać video online. Z kolei przeprowadzone w 2009 przez LiveRail badanie potwierdza, że 53 proc. użytkowników Internetu w wieku 18-24 lat deklaruje częstsze oglądanie telewizji przez Internet niż za pośrednictwem telewizora. Kolejne 19 proc. przyznaje się do oglądania tyle samo telewizji w Internecie, co poprzez tradycyjny telewizor. Według innego badania comScore, liczba internautów kupujących w sieci, którzy jednocześnie mieli styczność z produktowymi materiałami wideo wzrosła w ciągu ostatniego roku o 40 proc.

Z YouTube korzysta dziś 70 milionów użytkowników, z pozostałych znanych serwisów, takich jak Google, MySpace, Yahoo kolejne 40 milionów. Niewykluczone, że w ciągu najbliższych 5 lat udział treści czytanych w Internecie będzie się zmniejszał kosztem obrazów i filmów video, a każdy liczący się podmiot na rynku będzie produkował i emitował własne materiały video.

In this article

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
5000
wpDiscuz